`

Nadchodzi „noc spadających gwiazd”. To najbardziej widowiskowy rój meteorów

2 min. czytania
09.12.2025 11:42
Obserwuj nas na Google

Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich, którzy kochają obserwować niebo. Maksimum roju Geminidów w bieżącym roku przypadnie na noc z 13 na 14 grudnia. Jeśli warunki będą sprzyjające, będzie można zobaczyć nawet kilkadziesiąt meteorów na godzinę. Wiele wskazuje na to, że szykuje się przepiękny pokaz.

Geminidy 2025
fot. shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie warunki panują podczas maksimum Geminidów.
  • Dlaczego ważny jest wybór miejsca do obserwacji.
  • Kiedy najlepiej obserwować Geminidy.
Redakcja poleca

Spójrz w niebo. Nadchodzi „noc spadających gwiazd”

Potocznie „nocą spadających gwiazd” najczęściej nazywa się rój Perseidów. Jego maksimum można obserwować zwykle w sierpniu. Już niedługo, bo w nocy z 13 na 14 grudnia niebo rozbłyśnie dzięki zupełnie innemu widowiskowi. Mowa o maksimum Geminidów. To jeden z najaktywniejszych rojów meteorów w roku.

W odróżnieniu od innych meteorów Geminidy pochodzą od asteroidy 3200 Phaethon, która zachowuje się jak kometa. Phaethon zbliża się do Słońca na bardzo małą odległość. Wówczas dochodzi do odrywania się drobin pyłu. To właśnie te skrawki wpadają w atmosferę i się spalają – zostawiając na niebie bardzo jasne, czasami lekko zielonkawe smugi. W czasie maksimum Geminidów w atmosferze pojawia się szczególnie dużo drobin. To sprawia, że na niebie nawet co kilkanaście sekund pojawiają się charakterystyczne ślady.

W idealnych warunkach w nocy z 13 na 14 grudnia będzie można zobaczyć nawet kilkadziesiąt meteorów na godzinę. Księżyc w tym czasie będzie w fazie malejącego sierpa. Szacowane oświetlenie tarczy wynosi od 30 do 38 proc. Blask księżyca będzie stosunkowo niewielki, a to znacznie ułatwi obserwację.

Redakcja poleca

Tak przygotuj się do obserwacji nieba

Najwięcej meteorów pojawi się na niebie najprawdopodobniej dopiero po północy. Wówczas Ziemia „wejdzie” w strumień pyłu czołowo, więc cząstki zaczną wpadać w atmosferę z dużą prędkością.

Oczywiście obserwatorzy zobaczą „spadające gwiazdy”, jeśli pogoda im na to pozwoli. Niestety prognozy wieszczą niskie chmury, które mogą popsuć widowisko. Jeśli jednak niebo będzie widoczne, warto wybrać się do miejsca z minimalną liczbą latarni. Światło sztuczne powoduje, że niebo wydaje się jaśniejsze. Przez to zjawiska, które na nim zachodzą, trudniej uchwycić "gołym okiem". 

Źródło: Radio ZET/TVN24/Wikipedia

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET