Kierowcy nie mogli się oprzeć, wyjmowali telefony. Posypały się mandaty
Groźny wypadek na obwodnicy Trójmiasta, gdzie naczepa ciężarówki zablokowała jezdnię, wywołał falę niezdrowej ciekawości wśród kierowców jadących przeciwnym pasem. Policja stanowczo ukróciła niebezpieczne zachowanie, karząc pięć osób mandatami po 500 złotych za korzystanie z telefonu w trakcie jazdy. Funkcjonariusze podkreślają, że wystawione mandaty mają posłużyć jako ostrzeżenie dla wszystkich kierowców.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku na obwodnicy Trójmiasta.
- Dlaczego kierowcy byli karani za filmowanie na drodze.
- Co było powodem nałożenia mandatów na pięciu kierowców.
- Dlaczego nagrywanie zdarzeń drogowych jest niebezpieczne.
Wypadek w Trójmieście. Mandaty za filmowanie na drodze
W środę na obwodnicy Trójmiasta doszło do niebezpiecznego zdarzenia. Naczepa ciężarówki stanęła w poprzek drogi i całkowicie zablokowała jezdnię. Cała sytuacja spowodowała poważne utrudnienia na drodze i - jak się okazało - wzbudziła niezdrową ciekawość kierowców, jadących w przeciwnym kierunku.
Zainteresowani tym, co dzieje się na przeciwległym pasie kierowcy zaczęli zwalniać i nagrywać akcję służb i całe zdarzenie. Tym razem jednak policjanci z wydziału drogowego zdecydowali się ukrócić zapędy tych, którzy filmowali zza kierownicy. Ukaranych zostało w sumie pięć osób - każda z nich będzie musiała zapłacić po 500 złotych, czyli standardowy mandat za korzystanie z telefonu podczas jazdy.
Policjanci: Niech to będzie nauczka dla wszystkich
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że takie zachowanie kierowców jest naprawdę niebezpiecznie - nie tylko ze względu na to, że rozpraszają swoją uwagę telefonem, ale też z uwagi na fakt, że nagrywając zdarzenie, kierowcy zwalniają. To z kolei może doprowadzić do tworzenia się korków czy nawet do kolizji i wypadków.
Dlatego właśnie rzecznik policji w Pruszczu Gdańskim Karol Kościuk mówi wprost: Te pięć mandatów powinno też posłużyć jako nauczka dla wszystkich, którzy w przyszłości natrafią na wypadek na przeciwległym pasie ruchu. "Zabawa" w filmowca może wiązać się ze sporym mandatem.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET