"Kłamca, kłamca", wystąpienie Kaczyńskiego zakłócone. Prezes PiS zagroził protestującym
W niedzielę, w kolejną miesięcznicę katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r., delegacja polityków PiS z prezesem partii Jarosławem Kaczyńskim złożyła wieńce pod pomnikami prezydenta Lecha Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na placu Piłsudskiego. Wystąpienie szefa PiS zostało zakłócone przez grupę protestujących.
Protest podczas wystąpienia Kaczyńskiego
- Składamy hołd prezydentowi i wszystkim, którzy polegli [...] i tak będziemy czynić - podkreślił Jarosław Kaczyński. Na pl. Piłsudskiego pojawili się również protestujący, którzy podczas przemówienia prezesa PiS krzyczeli "kłamca".
Przynieśli też ze sobą transparenty, na których widniały hasła m.in.: "Kłamstwo smoleńskie", czy "Mamy dość tańca na trumnach". Protestujący mieli ze sobą wieniec, któremu towarzyszył napis obarczający prezydenta Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę. Na miejscu obecna była policja.
Prezes PiS: to jest kolejny prezent dla Putina
- Te okrzyki to jest kolejny prezent dla Putina. Tusk przysyła prezent dla Putina, bo jest od niego uzależniony - zwrócił się do protestujących Jarosław Kaczyński. Podkreślił, że "przyjdzie czas, kiedy to wszystko, co tutaj się dzieje będzie odpowiednio, zgodnie z prawem traktowane".
10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.
Źródło: Radio ZET/ PAP/ X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET