Koalicja Obywatelska szykuje ogromną karę dla Sterczewskiego? "Może wylecieć"
Kancelaria Sejmu twierdzi, że Franciszek Sterczewski nie informował o swoim wyjeździe do Strefy Gazy, podczas gdy poseł przekonuje, że próbował usprawiedliwić swoją nieobecność. Pokazuje dokument, który ma to potwierdzać. Parlamentarzysta został już ukarany finansowo przez klub KO, ale w samej Koalicji Obywatelskiej rośnie zniecierpliwienie jego działaniami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były przyczyny powrotu posła Sterczewskiego ze Strefy Gazy
- Dlaczego doszło do błędu proceduralnego przy udzieleniu zgody na urlop
- Co grozi posłowi Sterczewskiemu za nieobecności w Sejmie
- Które działania posła Sterczewskiego wywołały kontrowersje w partii
Sterczewski wraca ze Strefy Gazy. Kancelaria Sejmu zaprzecza jego wersji
W środę wieczorem na lotnisku Chopina w Warszawie wylądował samolot z deportowanymi z Izraela uczestnikami flotylli humanitarnej do Strefy Gazy. Wśród nich był poseł Koalicji Obywatelskiej Franciszek Sterczewski, który przez wiele tygodni nie uczestniczył w obradach Sejmu ani w pracach komisji.
W mediach społecznościowych relacjonował swoją misję, jednak - jak przekonuje Kancelaria Sejmu - nie informował o wyjeździe i nie występował o zgodę na nieobecność.
"Poseł Franciszek Sterczewski nie informował Marszałka Sejmu o planowanym wyjeździe, ani też nie występował o zgodę w tym zakresie. Ewentualne konsekwencje dotyczące nieusprawiedliwionych nieobecności na posiedzeniach Sejmu oraz komisji sejmowych są opisane w Regulaminie Sejmu" - przekazano w komunikacie Biura Obsługi Medialnej.
Poseł pokazuje dokument. "Chciałem zachować się zgodnie z regułami"
Po powrocie do Polski Sterczewski zjawił się w Sejmie. W rozmowie z Radiem ZET zapewnia, że próbował usprawiedliwić swoją nieobecność. - Zgłaszałem władzom swojego klubu, że nie będzie mnie na posiedzeniach Sejmu we wrześniu, mam na to korespondencję, tłumaczyłem swoje przyczyny nieobecności, nie zostało to uznane w klubie. To samo Sterczewski potwierdził w rozmowie z Onetem.
Poseł pokazał dziennikarzom wniosek o udzielenie urlopu od obowiązków poselskich w dniach 9–12 września. Dokument podpisano 8 września, ale nie wspomniano w nim o wyjeździe do Strefy Gazy. Widnieje na nim zgoda wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego i brak zgody szefa klubu KO Zbigniewa Konwińskiego.
Jak ustalił Onet, doszło do błędu proceduralnego - dokument trafił do wicemarszałka zanim opiniował go klub. W efekcie zgoda została udzielona niezgodnie z kolejnością.
Kara finansowa i niepewna przyszłość posła Sterczewskiego
Rzecznik dyscypliny klubu KO Tomasz Nowak poinformował, że Sterczewski został ukarany finansowo za nieusprawiedliwione nieobecności. Poseł może też stracić diety poselskie za opuszczone posiedzenia.
Niektórzy politycy KO uważają jednak, że to dopiero początek konsekwencji. Jeden z parlamentarzystów partii mówi wprost: - Szanuję Franka, ale on nie szanuje reguł politycznej gry. Nie wiem, co będzie z Frankiem, ale jak dla mnie, to on może nawet wypaść z list wyborczych za dwa lata. W partii narasta przekonanie, że aktywność posła szkodzi wizerunkowi Koalicji Obywatelskiej.
Konflikt z Radosławem Sikorskim. Wymiana zdań na platformie X
Podczas misji do Strefy Gazy Sterczewski wdał się w publiczny spór z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim. Szef MSZ zamieścił w mediach społecznościowych sondę z pytaniem, co państwo polskie powinno zrobić, jeśli obywatel - nawet poseł - udaje się w rejon wojny mimo ostrzeżeń.
"Jako poseł mam obowiązek być tam, gdzie łamane są prawa człowieka. Ty też Radku, prywatnie pomagałeś Ukrainie i chwała Ci za to. Polacy są solidarni z Palestyną" – odpisał mu Sterczewski.
Po powrocie do Polski ponownie skrytykował Sikorskiego. - Szkoda mi na nich teraz czasu i śliny, jednak dla jednego polityka chciałbym tę chwilę poświęcić. Dlaczego minister Sikorski bagatelizował sytuację, kiedy my robiliśmy wszystko, żeby zakończyć ludobójstwo i zwrócić uwagę świata na to, co dzieje się w Strefie Gazy? - powiedział poseł KO.
Sterczewski nie pierwszy raz poza linią partii
To nie pierwsze kontrowersje wokół Franciszka Sterczewskiego. Poseł już wcześniej wyłamywał się z klubowej dyscypliny - m.in. wstrzymał się od głosu przy ustawie o obniżeniu składki zdrowotnej czy poparł ratyfikację unijnego Funduszu Odbudowy wbrew stanowisku klubu.
W 2021 roku był też zatrzymany na granicy w Usnarzu Górnym, gdy próbował pomóc migrantom, a rok później policja zatrzymała go za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu. Ostatecznie ukarano go tylko za jazdę bez oświetlenia. Sterczewski jest posłem drugą kadencję - w 2019 roku zdobył 25 tys. głosów, cztery lata później już tylko 10 tys.
Źródło: Radio ZET/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET