Kolejki do badań znów się wydłużą? Lekarze ostrzegają przed planami NFZ

2 min. czytania
06.03.2026 13:57
Obserwuj nas na Google

Rewolucja w finansowaniu diagnostyki obrazowej. Od 2026 roku NFZ zamierza odejść od pełnego płacenia za nadwykonania tomografii, rezonansu czy gastroskopii. Choć Fundusz liczy na 800 milionów złotych oszczędności i przekonuje o „racjonalizacji wydatków”, środowisko lekarskie bije na alarm. Według Naczelnej Izby Lekarskiej nowe zasady zmuszą szpitale do kredytowania państwa, co w praktyce oznacza drastyczne wydłużenie kolejek dla pacjentów.

Szpital
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany planuje NFZ w rozliczaniu badań od 2026 roku.
  • Dlaczego NFZ uważa nowe zasady za lepsze dla pacjentów.
  • Co o planach NFZ sądzi Naczelna Izba Lekarska.
  • Jak zmiana modelu finansowania może wpłynąć na szpitale.

NFZ planuje zmiany. Uderzą w pacjentów?

Od 2026 roku NFZ planuje zmienić zasady rozliczania kluczowych badań. Na liście są: tomografia komputerowa, rezonans, kolonoskopia i gastroskopia - za te wykonane ponad limit, szpitale dostaną pieniądze dopiero po zamknięciu roku, co więcej, nie w całości. Obecnie za nadwykonania tych badań, jako świadczeń nielimitowanych, Fundusz płacił 100 proc., a rozliczanie odbywa się kwartalnie. 

Zdaniem NFZ takie rozwiązanie pozwoli zaoszczędzić nawet 800 milionów złotych rocznie. Podczas spotkania z dziennikarzami prezes NFZ Filip Nowak stwierdził, że "nowe zasady rozliczeń nie wpłyną na dostępność diagnostyki dla pacjentów". 

Prezes NFZ zapewnia: To lepsze rozwiązanie

Nowak dodał też, że pozwoli to szpitalom i poradniom na ograniczenie kosztów umów zawieranych z firmami zewnętrznymi, zatrudniającymi medyków oraz lekarskich kontraktów, których wysokość jest ustalana jako procent wyceny świadczenia.

 

Redakcja poleca

- Zmiana modelu finansowania może być krytykowana, ale dla pacjentów jest rozwiązaniem lepszym, niż wprowadzenie limitów. Decyzja wynika z konieczności racjonalizacji wydatków, gdy te przekraczają wpływy ze składki zdrowotnej - powiedział. Nie wykluczył też, że nowe zasady rozliczeń obejmą kolejne świadczenia. 

"To oszczędzanie na zdrowiu"

Jednak Naczelna Izba Lekarska wprost stwierdza, że Narodowy Fundusz Zdrowia szuka oszczędności kosztem pacjentów. - Propozycja NFZ jest prosta. Zostaje pula badań limitowanych, pozostałe mają być opłacane w 40 proc. pod koniec roku. Czyli w zasadzie szpitale mają kredytować NFZ. Szpitale nie mają jednak na to pieniędzy. W efekcie zmniejszy się dostępność badań diagnostycznych - powiedział Radiu ZET radiolog dr Leszek Buk, prezes Lubelskiej Izby Lekarskiej.

- Wydłużą się kolejki. Bardzo prawdopodobne, że stracimy to, co zyskaliśmy przez ten wcześniej wykonany ruch wprowadzenia pełnopłatnych badań nadlimitowych. Wrócą szpitalne pobyty diagnostyczne, jeżeli zdrowie pacjenta będzie tego wymagało - dodaje. 

Podkreśla też, że dyrektorzy placówek będą obawiać się wykonywania świadczeń ponad limit. - Te limitowane rozłożą więc na cały rok i ja bym się w ogóle nie dziwił, gdyby nie robili nic ponad limit. Bo w tym momencie to jest po prostu niegospodarność - mówi radiolog. Jego zdaniem jest to zwyczajnie "oszczędzanie na zdrowiu".

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET