Burdy kibiców na wrocławskim rynku. Policja użyła armatki wodnej, jest nagranie
Na rynku we Wrocławiu dochodzi do kolejnych niebezpiecznych incydentów z udziałem kibiców. Policja musiała użyć armatki wodnej. W centrum miasta roi się od służb. Wysyłane są kolejne patrole.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co się aktualnie dzieje na wrocławskim rynku.
- Ilu policjantów jest w centrum miasta.
- W jaki sposób do sytuacji we Wrocławiu odniósł się premier Donald Tusk.
Finał Ligi Konferencji we Wrocławiu. Kolejne burdy
Na wrocławskim rynku i w centrum miasta zrobiło się niespokojnie już we wtorek, o czym pisaliśmy tutaj. Przy placu Solnym kibice rzucali się krzesłami i szkłem, dochodziło do agresji słownej i fizycznej. O godzinie 23.00 policjanci zauważyli grupę około 10 osób szarpiących się ze sobą za ubrania. Po zauważeniu funkcjonariuszy kibice się rozeszli. Z kolei po godzinie 5:00 dostrzeżono grupę mężczyzn, którzy demontowali flagi finału Ligi Konferencji UEFA zamieszczone na słupie. Zatrzymano trzech obywateli Hiszpanii. W środę - tuz przed finałowym meczem - dochodzi do kolejnych niebezpiecznych incydentów w stolicy Dolnego Śląska.
"Są kolejne incydenty na wrocławskim rynku. Interweniują funkcjonariusze prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu i Komendy Miejskiej Policji" - przekazało przed godziną 16:00 biuro prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia. Policja użyła armatki wodnej. Na miejsce dojeżdżają kolejne patrole. W okolicy rynku przed 16:00 było około tysiąca policjantów.
Donald Tusk: "Zero tolerancji"
Do niespokojnej sytuacji w stolicy Dolnego Śląska w związku z finałowym meczem odniósł się również premier Donald Tusk. "Zero tolerancji dla przemocy na naszych ulicach! Dziękuję policji za stanowcze działania wobec chuliganów w koszulkach Chelsea i Betisu we Wrocławiu. Ostrzegamy: jeśli będzie trzeba, policja będzie dzisiaj jeszcze bardziej bezwzględna" - oznajmił na platformie X. Z kolei kibice, którzy dotychczas zostali zatrzymani, staną przed sądem w trybie przyspieszonym. Potwierdziła to policja w rozmowie z reporterką Radia ZET Grażyną Wiatr.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET