`

Kolejne królestwo PSL. Ludowcy obsiedli dyrektorskie i kierownicze stołki

5 min. czytania
24.10.2024 13:20
Obserwuj nas na Google

Działaczka odznaczona Złotą Koniczynką, pracownica biura poselskiego wiceszefa MON czy wieloletni asystent ministra rolnictwa, a także wielu działaczy ludowych i polityków, którym nie powiodło się w wyborach na posłów czy europosłów. Wszyscy znaleźli ciepłe kierownicze posady w Kasach Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jak wynika z ustaleń reporterów Radia ZET Miłosza Gocłowskiego i Michała Makowskiego, KRUS-y – po KOWR-ach i ARiMR-ach – zostały kolejnym królestwem PSL.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Konrad Kozlowski/Agencja Wyborcza.pl

Ujawniamy. KRUS kolejną strefą wpływów PSL

Ludowcy obsadzili większość stanowisk dyrektorskich w Oddziałach Regionalnych KRUS i jedną trzecią wszystkich Placówek Terenowych. Przedstawiciele innych partii koalicji rządzącej też dostali swoje. W sumie chodzi o ponad 100 stanowisk dla działaczy, którzy bez powodzenia kandydowali na posłów, europosłów czy do samorządów. Kierownik Placówki Terenowej KRUS zarabia około 8,5 tys. złotych brutto, a dyrektor Oddziału Regionalnego 13,5 tys. złotych brutto. 

Po przejęciu władzy przez tak zwaną Koalicję 15 października prezesem Kas Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego został Dariusz Rohde. Z KRUS był już związany pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Początkowo kierował oddziałami w Koszalinie i Szczecinie, a prezesem został w 2007 roku. Politycznie związany ze Stronnictwem Konserwatywno-Ludowym, uważany był za zaufanego człowieka Artura Balazsa, byłego ministra rolnictwa. Wtedy dość szybko stracił posadę. Ze stanowiska odwołał go Andrzej Lepper. Teraz współrządzi w KRUS z Sylwią Dudzik, Heleną Rudzis-Gruchałą i Grzegorzem Mroczkiem. Ten ostatni wiceprezesem został jeszcze za poprzedniej władzy. Dudzik i Rudzis-Gruchała znalazły zatrudnienie po wyborach. Obie związane są z Pomorzem Zachodnim. Stamtąd też, Rudzis-Gruchała bezskutecznie walczyła ostatnio o mandat europosła z list PSL. Była prezesem partii w regionie, a w Kołobrzegu szefowała w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym „Okruszek”.

Redakcja poleca

Zmiany na szczycie pociągnęły za sobą zmiany w ośrodkach regionalnych. Większość, a dokładnie 10 na 16 oddziałów regionalnych, jest we władaniu ludowców. Zielono jest również na samym dole struktur, czyli w kierownictwie Placówek Terenowych. Blisko co trzeci kierownik ma powiązania z PSL – wynika z ustaleń dziennikarzy Radia ZET. Przykłady można mnożyć. W województwach kujawsko-pomorskim, świętokrzyskim, zachodniopomorskim i opolskim szefowie oddziałów regionalnych czy przedstawicielstw terenowych noszą w kieszeniach legitymacje partyjne.

Członek zarządu PSL na Lubelszczyźnie Mateusz Winiarski, gdy został dyrektorem tamtejszego Oddziału Regionalnego, masowo wymienił kierowników Placówek Terenowych, o czym informował „Dziennik Wschodni”. Jak policzyliśmy, tylko 5 z 20 kierowników nie ma powiązań z koalicją 15 października. Szefem PT Biała Podlaska jest Marek Kuprianiuk, szef miejskich struktur PSL, powołany bez konkursu. Jakub Skomorowski, kandydat do sejmiku promowany przez europosła ludowców Krzysztofa Hetmana, objął kierownictwo PT w Piaskach.

Praca znalazła się też dla koalicjantów PSL

Koordynator regionalny Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Faryna i chełmski radny KO Marek Sikora również dostali posady kierownicze w Placówkach Terenowych. Chociaż marszałek Sejmu Szymon Hołownia, mówiąc o państwowych posadach dla polityków, zapraszał „po stołki do sklepu meblarskiego”, to dla działaczy Polski 2050 znalazło się kilka stanowisk. Politolożka z wykształcenia i dotychczasowa specjalistka do spraw zakładu usług komunalnych Honorata Słomiany bez sukcesu kandydowała do Sejmu. Po zmianie władzy objęła kierownictwo w PT Włodawa.

Szefową małopolskiego KRUS została Iwona Szablińska, żona Włodzimierza Okrajka – niegdyś członka Rady Naczelnej PSL, który w tym roku otrzymał pozytywną rekomendację państwowej Rady do spraw Spółek. Szablińska pełniła funkcję wicedyrektorki OR Kraków za poprzednich rządów koalicji PO-PSL.

PT Limanowa kieruje Maria Duchnik, kandydatka do Rady Powiatu Limanowskiego z listy Trzeciej Drogi. Mimo intensywnej kampanii wyborczej prowadzonej między innymi na TikToku i poparcia ze strony posłanki PSL Urszuli Nowogórskiej nie uzyskała mandatu radnej. Nagrodą pocieszenia okazało się stanowisko kierownicze w KRUS przyznane jej we wrześniu. PT w Wolbromiu zarządza Grzegorz Tomsia, prezes PSL w powiecie olkuskim.

Na Podkarpaciu na stanowisko dyrektora OR Rzeszów został powołany specjalista od prawa administracyjnego Jan Stanisław Urban – sympatyzujący z PSL, ale nie należy do partii. Bez sukcesu kandydował do Sejmu z listy Trzeciej Drogi, uzyskując blisko 2 tysiące głosów. Urban jest też radnym powiatu w Jaśle. Co ciekawe, w podległej mu Placówce Terenowej KRUS w Przeworsku od 2016 roku rządzi Anna Świderska-Ciupa, kandydatka PiS na burmistrza miasta. Jednak praca w KRUS znalazła się dla Barbary Małeckiej, dawnej wójt Starego Dzikowa, która w 2019 roku nie dostała się do Sejmu z listy PSL. 

Kieleckim Oddziałem Regionalnym KRUS zarządza Adam Stoksik, bliski współpracownik ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego. Przez wiele lat Stoksik był asystentem, a także szefem biura Siekierskiego w czasach, kiedy Siekierski zasiadał w europarlamencie. Ponadto pracował w Instytucie Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN oraz w departamencie inwestycji i rozwoju Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego. „Sądzę, że przeważyło wieloletnie doświadczenie, znajomość mojej osoby przez pana ministra Siekierskiego i to, że się sprawdziłem w różnych obszarach” – mówił w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”. 

Lista kierowników Placówek Terenowych w województwie świętokrzyskim pod kierownictwem Stoksika zieleni się od działaczy ludowców – dawnych radnych sejmiku, kandydatów do rady powiatów i członków wojewódzkiego sądu koleżeńskiego partii. PSL odstąpił koalicjantom tylko nieliczne wojewódzkie KRUS-y. Koalicja Obywatelska przejęła władzę w kasach rolniczych na Warmii i Mazurach, Mazowszu, Podlasiu i w Łódzkiem.

Szefem KRUS w Łodzi został Michał Jodłowski z Platformy Obywatelskiej, radny Rady Powiatu Tomaszowskiego i prezes Towarzystwa Przyjaciół Tomaszowa Mazowieckiego. Eliza Warzywoda, która jeszcze dwa lata temu pracowała w biurze poselskim dzisiejszego wiceszefa MON Pawła Bejdy, kieruje PT w Łowiczu. Zdjęcie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem nie wystarczyło Katarzynie Zagajewskiej do objęcia mandatu radnej w gminie Rawa Mazowiecka, ale otworzyło drzwi do kierowania Placówką Terenową KRUS w tym mieście. W Wieruszowie stanowisko dyrektorskie otrzymała Marzena Kaczmarek, zasłużona działaczka odznaczona Złotą Koniczynką przez dzisiejszego ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka, odznaką przyznawaną za szczególne i ważne osiągnięcia w działalności politycznej, w pracy zawodowej i społecznej.

W Zachodniopomorskiem, które najbliższe jest sercu prezesa KRUS, szefem oddziału został były radny Darłowa, Grzegorz Hejno. Polityk PSL i zaufany człowiek posła Jarosława Rzepy ostatnio walczył o mandat w Sławnie, ale gdy wyborczą walkę przegrał, pozostało mu stanowisko w Kasach Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Nie jest w tym osamotniony. Po nieudanych startach w wyborach samorządowych do przedstawicielstw terenowych w Chojnie, Choszcznie, Drawsku Pomorskim czy Wolinie także trafili działacze związani z PSL. 

Ponad połowa kierowniczych stanowisk w KRUS przypadła ludowcom na Kujawach. Szefową oddziału w Bydgoszczy jest Anna Pastuszka. Nauczycielka od lat związana z KRUS teraz sprawuje funkcję dyrektorską. Jeszcze niedawno kandydowała do sejmiku województwa. Idąc dalej po liście nazwisk, na ludowców trafić można w Aleksandrowie Kujawskim, Grudziądzu, Toruniu, Włocławku czy Żninie. Tam też przedstawicielstwami kierują byli lub obecni samorządowcy – radni sejmiku, byli burmistrzowie czy wójtowie. 

Najbardziej chyba, przynajmniej statystycznie, obsadzonym po kluczu partyjnym rejonem, jest opolskie. Tam na czele oddziału stoi niedoszła radna powiatu z list PSL Bożena Dubas. A w 4 na 6 przedstawicielstw terenowych także ci, którym w wyborach samorządowych powinęła się noga. Była wicestarosta Anita Juchno w Głubczycach, były radny Krzysztof Toruński w Nysie oraz Bogumiła Miśkiewicz i Lidia Jędrysiak, kolejno w Kluczborku i Oleśnie, które niestety bezskutecznie kandydowały do samorządów.

Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego to niejedyne miejsce, gdzie rządzą ludowcy. Jak ujawnili wcześniej dziennikarze Radia ZET, z podobną sytuacją mamy do czynienia w Krajowych Ośrodkach Wsparcia Rolnictwa, gdzie ludowcy obsadzili 3/4 oddziałów terenowych. Z kolei w oddziałach Agencji Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa 14 na 16 dyrektorów to działacze PSL.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET