Kolejne polskie miasto z metrem, burza wśród mieszkańców Krakowa. "Tak nie może być"

3 min. czytania
25.09.2025 11:05
Obserwuj nas na Google

Za 10 lat krakowianie będą mogli podróżować pierwszą linią metra, łączącą Nową Hutę z Opatkowicami i Kurdwanowem. System ma obejmować dwie linie i 29 przystanków. – Metro przyniesie gigantyczny impuls rozwojowy dla miasta – podkreśla prezydent Aleksander Miszalski. Plany podzieliły mieszkańców, ponieważ zrezygnowano z wcześniej zapowiadanej lokalizacji.

Kraków - Nowa Huta - plan metra
fot. Albin Marciniak/East News/krakow.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie trasy obejmą linie M1 i M2 w krakowskim metrze.
  • Dlaczego metro w Krakowie jest uważane za kluczowy impuls rozwojowy.
  • Co wzbudza kontrowersje w planowanej trasie wśród mieszkańców.
  • Jakie są przewidywane koszty budowy metra.

Pierwsza linia metra w Krakowie za 10 lat. Trasa i przystanki

Za 10 lat zostanie oddana do użytku pierwsza linia metra w Krakowie. Docelowo powstaną dwie linie o długości ok. 29 km, od Nowej Huty do Opatkowic i Kurdwanowa. Decyzję ogłosił w środę prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. – Naszym głównym celem jest to, by za 10 lat krakowianie i krakowianki mogli pojechać pierwszą linią metra. To oczywiście cel ambitny, ale metro po prostu krakowianom się należy. Nasza metropolia nie uzyska dodatkowego impulsu rozwojowego bez metra – podkreślił.

Rekomendowany wariant - jak zaznaczył prezydent - zakłada dwie linie M1 i M2 biegnące na osi północ–południe. Obie rozpoczną się przy Kombinacie w Nowej Hucie, dalej poprowadzą wspólną trasą przez centrum do ul. Brożka, gdzie się rozdzielą: M1 do Opatkowic, a M2 na Kurdwanów. Łącznie przewidziano 29 przystanków. Są to: Nowa Huta Kombinat, Zalew Nowohucki, pl. Centralny, al. Róż, rondo Kocmyrzowskie, Czyżyny, Wiślicka, Bora Komorowskiego, rondo Młyńskie, Olsza, rondo Mogilskie, Dworzec Główny, Stary Kleparz, Teatr Bagatela, Muzeum Narodowe, rondo Grunwaldzkie, Ludwinów, Brożka. Stamtąd linia M1 skieruje się na przystanki: Ruczaj, Kampus UJ, Bobrzyńskiego, Lubostroń, Kobierzyn, Kliny, Opatkowice, a linia M2 na przystanki Łagiewniki, Sanktuarium, Halszki, Witosa.

Redakcja poleca

Koszt inwestycji krakowskiego metra

Prezydent zaznaczył, że metro obejmie zasięgiem blisko 40 proc. mieszkańców, a pociągi będą kursować co 2–4 minuty. Szacuje się, że codziennie skorzysta z niego ok. 280 tys. pasażerów. – Podziemny środek transportu przyniesie gigantyczny impuls rozwojowy dla miasta – powiedział Miszalski. Wokół stacji mają powstać nowe przestrzenie publiczne, punkty usługowe i handlowe, a przy części węzłów także parkingi park&ride. – Metro wyznaczy szlak, na którym będziemy rozwijać nowe osiedla, usługi, miejsca pracy. Metro to również będzie miejsce schronienia w sytuacjach kryzysowych – dodał.

Zastępca prezydenta Stanisław Mazur nazwał budowę metra najważniejszym projektem Krakowa. – Bez niego nasze miasto straci dynamikę rozwoju – ocenił. Koszt inwestycji oszacował na 13–15 mld zł. - To szacunki bardzo realistyczne, bazujące na doświadczeniach metra w Warszawie oraz rozwiązaniach europejskich - stwierdził. Jak dodał, skala i ważność przedsięwzięcia wymaga centralnego finansowania.

Metro w Krakowie ominie Bronowice. Burza w komentarzach

Pod postem na profilu facebookowym prezydenta miasta zaroiło się od komentarzy mieszkańców. Wielu z nich narzeka, że metro pominie Bronowice i północ miasta. "Wspaniałe, tylko Bronowice zostaną bez metra i bez tramwaju. Tak nie może dłużej być, jeśli nie metro to przynajmniej tramwaj zróbcie w kierunku Bronowic" - napisał jeden z internautów. "Pomijam dyskusje nad sensem oraz możliwościami, ale mam pytanie: czemu plan pomija Bronowice i ogólnie kierunek północno-zachodni? A więc Balice, Zielonki, Modlniczkę i tak dalej?" - dopytywała kolejna komentująca.

Prezydent Krakowa odpowiedział, że przez ostatnie miesiące analizowano "wiele wariantów i potoki pasażerskie w różnych częściach Krakowa". "Mierniki i prognozy wykazały, że metro z kierunku Bronowic do Nowej Huty nie będzie równie efektowne co zaprezentowane wczoraj trasy linii M1 i M2, nie oznacza to braku inwestycji transportowych w tej części Krakowa - one będą jak np. tramwaj na Azory, który będziemy budować od 2027 r., ale na chwilę obecną nie powstanie tam po prostu żadna linia metra, możliwe, że w przyszłości tak, ale nie teraz" - stwierdził.

Nie brakowało głosów osób, których ucieszyły szczegóły dotyczące inwestycji. "Wreszcie konkrety. Zbyt długo zwlekano"; "Świetna decyzja, metro to przyszłość Krakowa i ogromny impuls rozwojowy!"; "Jestem z Bieńczyc i mega się cieszę"; "Brawo! To jest taki szok dla Krakusów, że przecierają oczy ze zdumienia i dalej nie dowierzają" - pisali w komentarzach internauci.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET