Kolejny cios w Glapińskiego. Prezes NBP przegrał proces sądowy

4 min. czytania
22.05.2026 17:17
Obserwuj nas na Google

Członek zarządu Narodowego Banku Polskiego Paweł Mucha wygrał prawomocnie proces ze swoim pracodawcą. Warszawski sąd pracy uchylił karę nagany, którą prezes NBP Adam Glapiński nałożył na Muchę. Sędzia uznał, że działania członka zarządu były motywowane interesem publicznym. To precedensowy wyrok w historii banku centralnego w Polsce. 

Prezes NBP Adam Glapiński
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Paweł Mucha sądził się z NBP.
  • Z jakiego powodu Mucha został ukarany naganą.
  • Co postanowił sąd w tej sprawie.
  • Jakie kłopoty ma prezes Glapiński.

Prawomocny wyrok w tej sprawie zapadł 20 maja 2026 roku przed Sądem Okręgowym w Warszawie w Wydziale Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Sędzia Radosław Rudnicki oddalił apelację NBP i tym samym podtrzymał wyrok uchylający karę nagany, który rok temu wydał Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia.  

Konflikt między prezesem NBP Adamem Glapińskim a członkiem zarządu Pawłem Muchą toczy się od kilku lat. W listopadzie 2023 roku bank opublikował zaskakujące oświadczenie krytykujące Muchę. 

Redakcja poleca

“Za nieakceptowalne uznaje się postępowanie pana Pawła Muchy, członka zarządu NBP, w szczególności polegające na wytwarzaniu atmosfery zagrożenia, rozliczeń, konfliktu, bezpodstawnych próbach narzucania wyłącznie własnego punktu widzenia, bezzasadnej krytyce współpracowników i Prezesa NBP, a także wszystkie inne działania sprzeczne z Zasadami Etyki Pracowników Narodowego Banku Polskiego"  - przekazał publicznie bank centralny. 

Glapiński ukarał Muchę za wpisy na X 

Niedługo później do oświadczenia NBP na X (wówczas Twitter) odniósł się Paweł Mucha.  

“Odnosząc się do „stanowiska Zarządu NBP” z dnia 2.11. br. wyjaśniam, że podjęto je wbrew przepisom prawa, naruszając moje dobra osobiste, a wprowadzone ono zostało pod obrady sprzecznie z Regulaminem Zarządu w punkcie Informacja o sprawach bieżących” - napisał członek zarządu banku. 

Tym samym Mucha rozpoczął serię wpisów, w których bronił się przed zarzutami, które skierował wobec niego bank. Członek zarządu zdecydował się także na publikację pism, które wysłał do Rady Polityki Pieniężnej. “Skrajny serwilizm wobec Prezesa NBP nie leży w interesie banku centralnego, Rzeczypospolitej, Zarządu NBP a nawet jego własnym” - tłumaczył na X Mucha. 

Do RPP trafiły pisma Pawła Muchy w sprawie “niewykonywania obowiązków przez prezesa NBP Adama Glapińskiego”. Członek zarządu zarzucał prezesowi m.in. nieprzekazywanie zarządowi protokołów ze spotkań z RPP. W regulaminie jest zapisany obowiązek udostępniania tych dokumentów zarządowi. 

“Brak odpowiedniego współdziałania organów NBP a w szczególności brak pełnego dostępu do informacji o działaniach obu organów w układzie wewnątrzbankowym jest nieakceptowalny" - tłumaczył w piśmie Mucha. 

W połowie grudnia Mucha poinformował na X, że bank zażądał od niego usunięcia dotychczasowych wpisów. Upublicznił pismo do prezesa NBP, w którym tłumaczył, że ma prawo bronić swojego imienia. Mucha opublikował na X również uchwały w sprawie premii i nagród dla prezesa i wiceprezesów NBP. Opinia publiczna dowiedziała się, że prezes Glapiński otrzymuje nagrody kwartalne, który wynoszą nawet 4,5 krotność miesięcznego wynagrodzenia. Zatem w 2023 roku premie wynosiły ok. 140 tys. zł za pierwszy kwartał, po ponad 200 tys. za czwarty.  

Redakcja poleca

18 grudnia, dwa dni po wpisie o nagrodach dla Glapińskiego, który podchwyciły media, ówczesna wiceprezes NBP - pierwszy zastępca prezesa Glapińskiego - Marta Kightley na piśmie poinformowała Muchę o nałożeniu na niego kary nagany. Była już wiceprezes działała z upoważnienia prezesa, a powodem nagany było m.in. niedostosowanie się do polecenia usunięcia wpisów na X i zaprzestania kolejnych publikacji. 

"Działania i prezentowane przez pana postawy spowodowały lawinowe spekulacje w mediach (...) odwołujące się do 'konfliktu w NBP' oraz prezentujące ujemny obraz NBP" - można było przeczytać w piśmie o nałożeniu kary dla Muchy. 

Członek zarządu sądzi się z prezesem NBP 

Ukarany naganą członek zarządu NBP wniósł o uchylenie kary, bo jego zdaniem naruszała ona prawo. Prezes Glapiński odrzucił sprzeciw, dlatego Mucha wniósł pozew przeciwko NBP do sądu o uchylenie nagany. Tłumaczył, że wpisy na X były odpowiedzią na publikację przez NBP uchwały, w której zarzucono mu m.in., że wytwarza atmosferę zagrożenia i konfliktu, oraz na wypowiedź prezesa Glapińskiego na konferencji prasowej, według której Mucha żąda wynagrodzenia nieadekwatnego do jego pracy. W pozwie Mucha przekonywał, że miał prawo do obrony swojego imienia w publicznej debacie. 

22 maja 2025 roku Mucha wygrał nieprawomocnie z Narodowym Bankiem Polskim. Sąd przyznał mu rację i podkreślił, że nie było podstaw merytorycznych oraz formalnych do nałożenia kary nagany. Według sądu Paweł Mucha został pozbawiony przez NBP faktycznej możliwości odniesienia się do zarzutów. Sędzia Adam Pruszyński podał w wątpliwość, czy tego typu tryb nakładania kary może być stosowany wobec członka zarządu Narodowego Banku Polskiego. Jednocześnie przyznał, że po raz pierwszy spotyka się z taką sprawą.  

Niespełna rok później, 20 maja 2026 roku, sędzia Radosław Rudnicki z Sądu Okręgowego w Warszawie podtrzymał wyrok sądu pierwszej instancji. Sądu uznał, że Paweł Mucha działał w interesie publicznym, publikując wpisy w mediach społecznościowych dotyczące działalności instytucji państwowej. 

Wyrok jest prawomocny, ale teoretycznie pozwany NBP może ubiegać się o wniesienie przez Prokuratora Generalnego lub Rzecznika Praw Obywatelskich skargi nadzwyczajnej. Poprosiliśmy NBP o komentarz dotyczący tego wyroku. Czekamy na odpowiedź. 

NBP musi wykreślić teraz karę nagany z akt pracownika banku. Wyrok może mieć też wpływ na inny proces, który Paweł Mucha wytoczył Adamowi Glapińskiemu. Członek zarządu złożył w grudniu 2023 roku do sądu pozew przeciwko NBP, w którym domaga się wypłaty zaległych premii i nagród. Roszczenia wynosiły ponad 140 tys. zł. Mucha w pozwie zarzucił prezesowi NBP również nierówne traktowanie. Glapiński odebrał mu nadzór nad jakimkolwiek departamentem. Proces wciąż trwa w pierwszej instancji. 

To nie jedyne problemy prezesa Glapińskiego. Jak opisywaliśmy w czwartek, 21 maja, szef NBP może niedługo stracić władzę w banku centralnym. Wisi nad nim również widmo postawienia go przed Trybunałem Stanu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET