PiS i Nawrocki europejską nadzieją Donalda Trumpa? „Polska prawica szuka w nim patrona"

4 min. czytania
13.05.2026 13:49
Obserwuj nas na Google

Po porażce Viktora Orbana w wyborach na Węgrzech Donald Trump stracił w Europie najbardziej oddanego sojusznika. Nie może już liczyć na podobne wsparcie od innego europejskiego rządu. Choć już w przyszłym roku może to się zmienić, bo Prawo i Sprawiedliwość będzie próbowało odzyskać władzę w Polsce. - Pytanie, czy sojusz z Trumpem jest korzystny i pozwala przekuć go na poparcie polityczne w Polsce - mówi politolog Adam Traczyk. 

Prezydent USA Donald Trump
fot. Julia Demaree Nikhinson/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Trump traci poparcie w Europie.
  • Kto odwrócił się od Donalda Trumpa.
  • Dlaczego PiS jest nadzieją dla Trumpa.
  • Czy PiS skorzysta na relacji z prezydentem USA.

Gdy Donald Trump w listopadzie 2024 roku ponownie wygrywał amerykańskie wybory, politycy PiS-u oklaskiwali zwycięstwo lidera republikanów w Sejmie RP. Wzbudziło to niesmak wśród rządzącej Ko ali cji Obywatelskiej.  

Na początku kadencji Trump mógł cieszyć się nie tylko wsparciem ze strony największej partii opozycyjnej w Polsce, ale również innych skrajnie prawicowych ugrupowań, np. niemieckiej AfD, francuskiego Frontu Narodowego, czy liderów rządów na Węgrzech (Viktor Orban) i we Włoszech (Giorgia Meloni). To się jednak zmieniło. 

Redakcja poleca

- Efekt Trumpa, który miał wzmacniać ruchy populistyczno-prawicowe w Europie, przestał działać. Część narodowej prawicy w Europie pozycjonuje się w kontrze do Trumpa - mówi Adam Traczyk, politolog.  

Trump traci poparcie w Europie 

Wraz z nasileniem się wojennych aspiracji Trumpa ochłodziły się relacje Białego Domu z europejskimi politykami. Politycy AFD zdystansowali się od przywódcy USA po jego wypowiedziach o przejęciu kontroli nad Grenlandią i decyzji o aresztowaniu prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro.  

Największy kryzys poparcia wśród politycznych przyjaciół Trump zanotował jednak po ataku na Iran. Na jego wezwanie o pomoc wojskową negatywnie odpowiedziała premier włoskiego rządu Giorgia Meloni oraz liderka francuskiego Frontu Narodowego Marin Le Pen. Trumpa najbardziej boli postawa Meloni, bo po upadku Orbana na Węgrzech prezydent USA nie ma już sojusznika na czele żadnego z europejskich rządów.  

- Giorgia Meloni stara się balansować w kontaktach z Trumpem. Na pewno jest  daleka od służalczości, którą wykazuje w Polsce PiS - ocenia Traczyk. 

Wśród niemieckiego społeczeństwa nasilają się antyamerykańskie nastroje. Przygotowująca się do kampanii wyborczej AfD stara się więc ograniczać oficjalne kontakty z Białym Domem. - AfD to jest agentura rosyjska. Bliżej jej do Moskwy niż Waszyngtonu. Trump w Europie może liczyć jeszcze na skrajną prawicę np. w Rumunii, ale trzeba być ostrożnym w takich osądach opartych jedynie na deklaracjach liderów. Na pewno twarde dowody na przyjaźń są z byłym już premierem Węgier Viktorem Orbanem i PiS oraz z Karolem Nawrockim w Polsce - mówi dr Karol Szulc z Zakładu Polityki Zagranicznej i Zagrożeń Globalnych Uniwersytetu Wrocławskiego.   

Trump zaszkodzi PiS? 

Administracja Trumpa zdaje sobie sprawę z tego, że już w przyszłym roku może dojść do zmiany rządu w Polsce. Koalicja Obywatelska nie może być pewna utrzymania władzy, choć PiS zmaga się z dużym kryzysem - zarówno wizerunkowym, jak i wewnątrzpartyjnym. 

Politycy PiS zdają się być głusi na kontrowersyjne wypowiedzi Trumpa na temat pomocy Ukrainie w wojnie z Rosją. Powściągliwie komentują również atak USA na Iran i bliską współpracę Trumpa z Izraelem - krajem, z którym polska prawica często toczy spory.  

Redakcja poleca

- Dla większości narodowej prawicy w Europie kluczowym odniesieniem jest ich kontynent. W tym sensie są prawdziwie suwerennistyczni w przeciwieństwie do polityków PiS, którzy w Trumpie szukają patrona - wyjaśnia Adam Traczyk. 

Wyjątkiem jest poseł Marcin Ociepa, który w ostatnich tygodniach na antenie Polsat News otwarcie skrytykował politykę międzynarodową Donalda Trumpa. Z naszych nieoficjalnych rozmów wynika, że podobnego zdania jest więcej polityków PiS. Pod nazwiskiem nie chcą jednak krytykować Trumpa, choć dostrzegają, że obecnie Trump bardziej szkodzi niż pomaga prawicy w Polsce. 

W dużo bardziej korzystnej sytuacji niż partia Jarosława Kaczyńskiego jest Karol Nawrocki. Popierany przez PiS prezydent dopiero co wygrał wybory, więc może pozwolić sobie na większą swobodę w popieraniu Trumpa. Tym bardziej, że ma dług do spłacenia - amerykański prezydent poparł go na krótko przed wyborami prezydenckimi w Polsce. 

- Kiedy Trump obrażał polskich żołnierzy, wypominając, że Polska nie pomagała w Afganistanie, to zwierzchnik sił zbrojnych, prezydent Nawrocki, nie powiedział absolutnie nic - przypomina Szulc. 

Trump zdaje sobie sprawę, że w przypadku zwycięstwa PiS w przyszłorocznych wyborach będzie miał w Europie silnego i stabilnego przyjaciela. Dziś nie może liczyć na premiera Donalda Tuska i ministra Radosława Sikorskiego, choć relacje polsko-amerykańskie od lat są na dobrym poziomie. 

Ziobro kartą przetargową Trumpa. “Długi trzeba spłacać” 

Trump poddaje stosunki z polskim rządem nieustannym testom. Choć wciąż niejasne jest, jak Zbigniew Ziobro wjechał do Stanów Zjednoczonych, to bezdyskusyjne jest to, że ścigany w Polsce polityk znalazł schronienie w kraju rządzonym przez Trumpa.  

- Do tej pory prawicowi politycy uciekali na wschód, na Białoruś, albo do najbliższego sojusznika czyli na Węgry. Doszliśmy do takiego momentu, że teraz uciekają także do Stanów Zjednoczonych - mówi Szulc. 

Co więcej, do USA miał uciec także Marcin Romanowski, za którym wydano Europejski Nakaz Aresztowania. Ten międzynarodowy list gończy nie ma jednak wpływu na amerykańskie służby. Za oceanem uznaje się jedynie czerwoną notę Interpolu, jako podstawę do zatrzymania podejrzanego, który zbiegł do USA. 

Uciekinierzy Ziobro i Romanowski bez wątpienia są obciążeniem wizerunkowym dla PiS. Mimo to obóz Jarosława Kaczyńskiego miał zabiegać w Białym Domu o wpuszczenie Ziobry do USA.  - Widać, że sieć powiązań i wzajemnych uwikłań wymusza na PiS lojalność wobec Zbigniewa Ziobry. Musiało być przyzwolenie ze strony Jarosława Kaczyńskiego na takie paradyplomatyczne zabiegi w administracji Trumpa - mówi Traczyk. 

Donald Trump wyciągając pomocną rękę w kierunku Ziobry i PiS, nic nie traci. To polski rząd jest zależny od przywódcy USA a nie odwrotnie. Ziobro i Romanowski mogą być kartą przetargową w rozmowach z Donaldem Tuskiem i Radosławem Sikorskim. Niezależnie od tego, co dalej się wydarzy - czy dojdzie do ekstradycji lub zaoferowania uciekinierom azylu politycznego - Trump może być zadowolony. 

- Prezydent USA zyskał większą przychylność i wdzięczność obozu prawicowego w Polsce. PiS musi być jednak świadomy, że takie długi się spłaca. Trump może zażyczyć sobie weta Nawrockiego w przypadku ustawy, która mogłaby mieć negatywny wpływ na amerykańskie interesy - przestrzega Traczyk. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET