`

Kolosalne różnice we frekwencji na edukacji zdrowotnej. Ministerstwo: Winni politycy i kościół

2 min. czytania
26.09.2025 12:06
Obserwuj nas na Google

Zainteresowanie edukacją zdrowotną jest niższe, niż początkowo zakładano, Ministerstwo zdrowia twierdzi, że to skutek działań kościoła i politycznej prawicy, które zniechęcały do uczęszczania na zajęcia. Teraz wiele szkół ma problem z ułożeniem planów lekcji.

Szkoła
fot. Pawel Wodzynski/East News (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersje wzbudziła edukacja zdrowotna w szkołach.
  • Dlaczego zainteresowanie edukacją zdrowotną jest mniejsze niż przewidywano.
  • Co wpływa na frekwencję uczniów zapisujących się na edukację zdrowotną.
  • Które działania polityczne wpłynęły na udział w edukacji zdrowotnej.

Koniec zapisów na edukację zdrowotną

Minął termin, w którym rodzice mogli zdecydować, czy ich dzieci będą uczęszczać na edukację zdrowotną. Przypomnijmy, że nowy i nieobowiązkowy przedmiot wszedł do szkół na początku roku szkolnego 2025/2026. Wywołał przy tym spore zamieszanie i masę społecznych kontrowersji. 

Ministerstwo zdrowia w rozmowie z Radiem ZET poinformowało, że według wstępnych szacunków, chętnych jest mniej niż początkowo zakładano. Powodem mogą być działania politycznej prawicy i kościoła katolickiego, które skutecznie zachęcały rodziców do wypisywania dzieci z edukacji zdrowotnej. Tak też postąpił prezydent Karol Nawrocki. 

"Edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa"

Pełne dane dla całego kraju dotyczące tego, ile dzieci i młodzieży uczęszcza na edukację zdrowotną mamy poznać na początku października. Reporter Radia ZET Mateusz Kasiak pytał jednak o wstępne szacunki w samym woj. lubelskim.

Redakcja poleca

Okazuje się, że bardzo dużo zależy od typu szkoły, wielkości miasta i zaangażowania nauczycieli. Są placówki, w których z nowego przedmiotu wypisała się większość uczniów. Na drugim biegunie są szkoły ze stuprocentową frekwencją. 

Lubelski kurator oświaty Tomasz Szabłowski podaje przykład Chełmna, gdzie prawie wszyscy uczniowie zapisali się na edukację zdrowotną. Dodaje jednak, że większość szkół nie ma takiego sukcesu, a to skutek politycznej wojny ideologicznej. - Edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa dla wszystkich - ocenia. W efekcie wiele szkół ma teraz problem z ułożeniem planu zajęć.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET