Komisja wizowa przedstawiła raport. "Możliwość popełnienia przestępstwa przez 11 osób"
11 zawiadomień do prokuratury - taką propozycję wysnuł we wtorek Marek Sowa, szef sejmowej komisji ds. afery wizowej. Dotyczy to m.in. byłego premiera Mateusza Morawieckiego.
- Komisja ds. afery wizowej przedstawiła we wtorek swój raport. Przewodniczący Sowa zaproponował 11 wniosków do prokuratury.
- Ostatnie posiedzenie, na którym komisja rozpatrzy poprawki zgłoszone do projektu raportu ze swoich prac, przyjmie raport końcowy oraz podejmie uchwały w sprawie wniosków do prokuratury, odbędzie się we wtorek 3 grudnia.
- Posłanka KO i wiceszefowa komisji Maria Janyska oceniła, że program Poland.BusinessHarbour został zrealizowany bez odpowiedniego nadzoru.
Afera wizowa. Komisja śledcza chce zawiadomić prokuraturę
Szef komisji śledczej ds. afery wizowej Marek Sowa (KO) zaproponował we wtorek, by opierając się na zgromadzonym materiale dowodowym, komisja skierowała do prokuratury zawiadomienia ws. możliwości popełnienia przestępstw przez 11 osób. Podkreślił, że wspomniane zawiadomienia dotyczą:
- byłego premiera Mateusza Morawieckiego, byłego szefa MSZ Zbigniewa Raua,
- byłego wiceministra rolnictwa Lecha Kołakowskiego i jego współpracownika Macieja Lisowskiego,
- byłego szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego,
- byłej minister rozwoju Jadwigi Emilewicz,
- byłego szefa CBA Andrzeja Stróżnego.
Ponadto chodzi też o urzędników Ministerstwa Spraw Zagranicznych - byłą pełnomocniczkę premiera ds. GovTech Justynę Orłowską, byłego dyrektora generalnego Służby Zagranicznej Macieja Karasińskiego, a także byłych dyrektorów z Departamentu Konsularnego MSZ Marcina Jakubowskiego i Beatę Brzywczy.
Przewodniczący Sowa poinformował też, że ostatnie posiedzenie, na którym komisja rozpatrzy poprawki zgłoszone do projektu raportu ze swoich prac, przyjmie raport końcowy oraz podejmie uchwały w sprawie wniosków do prokuratury, odbędzie się we wtorek 3 grudnia. Posiedzenie zaplanowano na godzinę 11:00. Piotr Kaleta (PiS) poprosił o zmianę terminu na 10 grudnia, jednak w wyniku głosowania komisja przyjęła wniosek Sowy, aby głosowanie nad raportem i ewentualnymi poprawkami odbyło się za tydzień, czyli 3 grudnia.
Konieczny uderza w PiS. "Można, nikt tego nie sprawdza"
Podczas wtorkowego posiedzenia komisji głos zabrał też Maciej Konieczny z Razem. - Jest taka seria dowcipów, która kończy się słowami "można, nikt tego nie sprawdza". Może opowiem w wersji powiązanej z przedmiotem prac komisji. Czy można jeść mieszankę studencką nie będąc studentem? Można, nikt tego nie sprawdza - powiedział polityk.
Następnie Konieczny ocenił, że to stwierdzenie "można, nikt tego nie sprawdza", to jest "motyw przewijający się przez prace komisji. - Czy można przyjechać do Polski na wizie pracowniczej, nie planując podjęcia pracy? Można, nikt tego nie sprawdza. Czy można prowadzić firmę deklarującą chęć zatrudnienia cudzoziemców i ich nie zatrudniać? Można, nikt tego nie sprawdza. Czy można przyjechać do Polski na studia, nie planując podjęcia tych studiów? Można nikt tego nie sprawdza - wyliczał.
- W ostatnich latach Polska z kraju, z którego się do pracy wyjeżdża, stała się krajem imigracji zarobkowej. Ten czas przypadł na rządy PiS, które w żaden sposób nie przystosowała instytucji państwowych do tej sytuacji. Wręcz przeciwnie. Zmiany, które zachodziły, raczej służyły rozkręceniu tego wielkiego biznesu legalizacji pobytu w Strefie Schengen z pomocą polskich wiz - dodał.
Wnioski komisji ds. afery wizowej
Na wtorkowym posiedzeniu posłowie z sejmowej komisji śledczej badającej tzw. aferę wizową przedstawiali kolejne wnioski, które mają być zawarte w raporcie końcowym komisji. Pierwsze przedstawiła posłanka KO i wiceszefowa komisji Maria Janyska; odniosła się ona do kwestii programu Poland.BusinessHarbour, który był jednym z obszarów badań komisji. Jak oceniła, program został zrealizowany bez odpowiedniego nadzoru, bez odpowiednich mechanizmów kontroli i weryfikacji jego beneficjentów, w tym obywateli Rosji, co pogorszyło stan polskiego bezpieczeństwa. Oceniła, że program był zarządzany w "niewłaściwy, a nawet niebezpieczny" sposób.
Kolejny wniosek przedstawiła posłanka Polski 2050 Aleksandra Leo; oceniła, że Polska "postrzegana była jako kraj prowadzący najbardziej otwartą i liberalną politykę wizową w strefie Schengen, co miało negatywne konsekwencje dla międzynarodowego wizerunku Polski". W MSZ - jak mówiła - funkcjonował patologiczny i korupcjogenny system wydawania wiz, którego kluczowym elementem był ówczesny wiceszef resortu Piotr Wawrzyk.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET