„Kończy się pewna era”. Nie żyje ostatnia niedźwiedzica z warszawskiego zoo
Smutne wieści z warszawskiego zoo. Nie żyje Sabina, ostatnia mieszkająca tu niedźwiedzica. „Sabinka odeszła spokojnie we śnie. Będzie nam jej bardzo brakowało, była wspaniałym niedźwiedziem z niezwykłą historią” - poinformowali pracownicy zoo.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak długo żyła Sabina.
- Skąd trafiła do warszawskiego zoo.
- Jak zmarła niedźwiedzica.
Nie żyje ostatnia niedźwiedzica z warszawskiego zoo
Informację o śmierci niedźwiedzicy warszawskie zoo przekazało w środę. „Wraz z Sabiną kończy się pewna era. Była z nami od 2007 roku, przeżyliśmy razem wiele zabawnych i ciekawych chwil, bywały też cięższe momenty. Udało nam się zbudować z nią silną więź, ufała nam i lubiliśmy się nawzajem” - czytamy we wpisie zoo na Facebooku. Niedźwiedzica była już w podeszłym wieku. Jej dokładna data urodzin nie jest znana, ale wiek oszacowano na około 40 lat.
Sabina była ostatnią niedźwiedzicą w warszawskim zoo. Trafiła tu ze szkoły cyrkowej w Julinku wraz z Małą i Grzesiem, którzy zmarli kilka lat temu. „Saba była niedźwiedziem niezwykłym. Za młodu bywała nieobliczalna i szalona, z czasem stała się bardziej stateczna i dystyngowana, choć nigdy nie straciła swojego temperamentu. Lubiła jeść owoce, tarzać się w pomarańczach, spać w słomie i niszczyć co się da” - wspominają ją pracownicy warszawskiego zoo.
„Sabinka odeszła spokojnie”
W ostatnim czasie niedźwiedzica miała problemy ze zdrowiem. Pojawiły się zmiany zwyrodnieniowe w stawach, zaćma czy problemy z zębami. Cały czas pozostawała pod kontrolą weterynaryjną, a w ostatnich tygodniach zrobiła się bardziej cicha. „Sabinka odeszła spokojnie we śnie. Będzie nam jej bardzo brakowało, była wspaniałym niedźwiedziem z niezwykłą historią” - dodano we wpisie.
Wiadomość o śmierci Sabiny poruszyła Warszawiaków. Wpis warszawskiego zoo zebrał ponad 5 tys. reakcji. „Ważne, że nie spędziła całego życia w szkole cyrkowej i dożyła sędziwego wieku w spokoju. Teraz jest wolna”; „Dobrze, że przez ostatnie kilkanaście lat miała wspaniałą opiekę”; „Kończy się pewien rozdział... dobrze, że odeszła spokojnie, we śnie... przykro mi bardzo” - żegnali ją internauci.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET