Rosyjska siatka szpiegowska w Polsce. Szef MSWiA: sprawa jest dynamiczna

2 min. czytania
16.03.2023 11:29
Obserwuj nas na Google

- ABW zatrzymała dziewięciu podejrzanych o współpracę z rosyjskimi służbami. Sześciu z nich zostało aresztowanych - poinformował w czwartek na konferencji prasowej szef MSWiA oraz minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Według prokuratury grupa działała na rzecz rosyjskiego wywiadu i przygotowywała się m.in. do przeprowadzenia akcji dywersyjnych w Polsce.

Mariusz Kamiński
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Minister Mariusz Kamiński na konferencji prasowej w czwartek poinformował o szczegółach zatrzymania osób podejrzanych o udział w rosyjskiej siatce szpiegowskiej. - Przygotowywali akty dywersji na zlecenie rosyjskiego wywiadu. Zatrzymani to cudzoziemcy zza wschodniej granicy - potwierdził szef MSWiA.

Wobec sześciu z dziewięciu zatrzymanych sąd zastosował tymczasowy areszt. Minister dodał, że prokuratura postawiła im zarzuty szpiegostwa na rzecz Rosji oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Wobec trzech osób zatrzymanych w środę trwają czynności prokuratorskie

Redakcja poleca

Kamiński o rosyjskiej siatce szpiegowskiej w Polsce

Kamiński dodał, że materiał dowodowy wskazuje, że grupa prowadziła monitoring tras kolejowych. Jej zadaniem było rozpoznawanie, monitorowanie i dokumentowanie transportów z uzbrojeniem dla Ukrainy. - Podejrzani przygotowywali się też do akcji dywersyjnych, których celem było sparaliżowanie dostaw sprzętu, broni oraz pomocy dla Ukrainy - przekazał szef MSWiA.

Minister poinformował, że funkcjonariusze ABW skonfiskowały kamery, sprzęt elektroniczny i nadajniki GPS, które miały być montowane na transportach z pomocą dla Ukrainy. - Informacje zgromadzone przez ABW pokazują, że grupie zlecano też działania propagandowe, aby zdestabilizować relacje polsko-ukraińskie - mówił Kamiński. Celem działań propagandowych grupy według polskich służb było też podsycanie i rozbudzanie nastrojów wrogich wobec państw NATO oraz atakowanie polityki rządu wobec Ukrainy. 

- ABW ma dowody, że podejrzani byli na bieżąco wynagradzanie przez rosyjskie służby specjalne. Otrzymywali systematycznie wypłaty za zrealizowane zadania. Sprawa jest dynamiczna i rozwojowa - zaznaczył Kamiński i dodał, że podległe mu służby prowadzą intensywne czynności. 

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET