Konie z Morskiego Oka przeszły badania. Jak wypadły wyniki?
W badaniach koni pracujących na trasie do Morskiego Oka wzięło udział 250 zwierząt. Badano kondycję koni i ich ogólny stan zdrowia. Prace przeprowadzili m.in. eksperci z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie. Jednak Fundacja Viva! krytykuje wyniki badania i twierdzi, że nie były prowadzone rzetelnie.
- Eksperci zbadali stan zdrowia koni pracujących na trasie do Morskiego Oka.
- Badania podjęli się m.in. specjaliści z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.
- Fundacja Viva!, sprzeciwiająca się pracy koni na tej trasie, podważa wyniki badania.
Zbadano konie pracujące na trasie do Morskiego Oka
W trakcie corocznych badań koni na trasie do Morskiego Oka zespół ekspertów z uniwersytetów w Krakowie i Wrocławiu potwierdził, że wszystkie z 250 przebadanych zwierząt są w bardzo dobrej kondycji. Wyniki te są sprzeczne z doniesieniami o przeciążeniu koni. Kontrowersje wokół transportu na popularnym szlaku są obecne w debacie publicznej od lat.
Fundacja Viva!, sprzeciwiająca się pracy koni na szlaku do Morskiego Oka, odmówiła udziału w badaniach, podkreślając, że nie są prowadzone rzetelnie. Wiceprezeska Anna Zielińska twierdzi, że zwierzęta pracujące na trasie są przeciążane. Władze Parku Naukowego, w odpowiedzi, wyrażają nadzieję na przyszłoroczną współpracę, zapraszając organizacje prozwierzęce do udziału w badaniach.
"Przez lata Tatrzański Park Narodowy ignorował wnioski z badań koni naszej lekarki weterynarii, oparte na dowodach naukowych, ponieważ w komisji 3 na 4 członków (w tym 2 przedstawicieli parku narodowego) popiera istnienie transportu w obecnej formie. Wyniki badań oddechów koni jednoznacznie wskazują na pracę w przeciążeniu. W rezultacie próbowano usunąć ten element z planu badań" - napisano w poście opublikowanym na Facebooku Fundacji.
W informacji podano, że "do komisji badającej konie nie włączono kolejnej, obiektywnej lekarki weterynarii, która miała przeprowadzić rzetelne i kompleksowe badania ortopedyczne, mające wykazać jak praca na trasie wpływa na zdrowie koni".
Łukasz Szpotański, przewodniczący zespołu badającego konie, zapewnia, że na trasie od lat nie odnotowano zgonów z powodu przeciążenia. Potknięcia i upadki zdarzają się sporadycznie, a najbardziej poważne przypadki końskich zgonów były związane z nagłymi chorobami, a nie wysiłkiem, oraz z czynnikami zewnętrznymi, takimi jak spłoszenie przez helikopter TOPR.
Nowoczesny transport alternatywny
Od maja br. na trasie pojawiły się cztery elektryczne busy zakupione za ponad 3 mln zł przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. W ramach nowego porozumienia busy będą stanowić alternatywę dla konnych wozów od przyszłego roku na odcinku od Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. Wozy konne będą także modernizowane, a całość ma na celu ograniczenie przeciążenia zwierząt i zwiększenie komfortu turystów.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET