Koniec ze szkolnymi wycieczkami i wyjściami do kina. Ci nauczyciele zaczęli protest
Nauczyciele z Opola jako pierwsi w kraju wszczęli zaskakujący protest przeciwko niekorzystnemu systemowi rozliczania godzin. Pedagodzy masowo rezygnują z organizowania wycieczek szkolnych i wyjść do kina, aby nie tracić pieniędzy. Tłumaczą, że gdy jeden z nich wychodzi z klasą, drugiemu przepadają lekcje, co obniża jego pensję nawet o 70 zł za godzinę. Do protestu przyłączyła się już większość opolskich szkół.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego nauczyciele w Opolu zrezygnowali z wycieczek szkolnych.
- Jakie problemy z rozliczaniem godzin mają nauczyciele w Opolu.
- Co tracą nauczyciele przez obecne rozwiązania dotyczące wycieczek.
- Które instytucje kontaktowały się z nauczycielami po rozpoczęciu protestu.
Protest nauczycieli w Opolu. Koniec z wycieczkami i wyjściami do kina
Nauczyciele z Opola rezygnują z wycieczek szkolnych czy wyjść do kina z dziećmi i młodzieżą. To swoisty protest przeciwko niekorzystnemu rozliczaniu godzin. Sęk w tym, że kiedy jeden z nauczycieli zabiera uczniów ze szkoły, drugiemu przepadają lekcje, a w efekcie jest stratny, bo nie dostaje za te godziny pieniędzy.
To właśnie nauczyciele z Opola, jako pierwsi w Polsce, postanowili zaprotestować przeciwko niekorzystnym rozwiązaniom. Jak mówią Radiu ZET, chodzi o sprawiedliwe traktowanie, ale też o pieniądze. - Ja w pracy jestem, ale ministerstwo uznało, że to nie jest praca. To nie jest sprawiedliwe - oceniają nauczyciele.
W efekcie pensje nauczycieli mogą się znacząco obniżyć, bo za godzinę tracą nawet 70 złotych, a w skali miesiąca tych godzin przepada sporo. Po rozpoczęciu protestu z nauczycielami z Opola skontaktowało się kuratorium oświaty. Ostateczne decyzje leżą jednak w rękach rządu. Na ten moment do protestu i zawieszenia wycieczek i wyjść przyłączyła się większość szkół z Opola.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET