`

Koniec zmian czasu już od października 2025? Sejm pracuje nad projektem

3 min. czytania
04.04.2025 08:33
Obserwuj nas na Google

Do Sejmu trafił długo wyczekiwany przez Polki i Polaków projekt znoszący zmiany czasu. Wnioskodawcy z Trzeciej Drogi chcą, by przestawianie zegarków odeszło do lamusa jeszcze w październiku 2025 roku. Blisko 80 proc. obywateli deklaruje, że czas skończyć z tym przestarzałym zwyczajem. Czy to możliwe jesienią tego roku?

Krzysztof Paszyk
fot. Anita Walczewska/East News
  • Do Sejmu trafił projekt znoszący zmiany czasu.
  • Wnioskodawcy postulują, by czasem urzędowym był czas letni środkowoeuropejski.
  • Oznacza to, że w październiku 2025 roku nie byłoby konieczności przestawiania zegarków.
Nie przegap

Koniec zmian czasu w Polsce już w 2025?

Na tę zmianę czeka blisko 80 proc, Polek i Polaków. Do Sejmu trafił wreszcie projekt, który znosi zmianę czasu i postuluje, by obowiązującym w kraju czasem urzędowym był czas letni środkowoeuropejski. Tym samym już jesienią 2025 roku moglibyśmy nie przestawiać zegarków, a aktualnie obowiązujący czas byłby tym wprowadzonym na stałe. W uzasadnieniu projketu, wniesionego przez posłów Trzeciej Drogi, czytamy, że "obowiązująca zmiana czasu nie przynosi żadnych pozytywnych efektów. Jest przyczyną cyklicznego chaosu w funkcjonowaniu gospodarki i poszczególnych podmiotów oraz wpływa negatywnie na stan zdrowia obywateli". Wnioskodawcy powołują się na badania naukowe, które pokazują, że zmiany czasu bardzo niekorzystnie wpływają na ludzi, w szczególności na ich psychikę. — Naukowcy uważają, że manipulowanie czasem powoduje silny szok czasowy, działający bardzo niekorzystnie na zdrowie psychiczne i fizyczne ludzi oraz jest przyczyną wielu chorób — zgłosili politycy PSL-TD.

Quiz: Co wiesz o zmianie czasu? Tylko nieliczni zgarną komplet punktów

1/12 Zmiana czasu wiosną następuje w nocy z soboty na:

Zmiana czasu "nie ma żadnego uzasadnienia"

Posłowie wnioskodawcy tłumaczą, że współcześnie zmienienie czasu nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego i społecznego, jest anachronizmem i wywołuje wiele negatywnych skutków, oddziałujących na obywateli, jak i gospodarkę kraju. — Utrzymanie zmiany czasu stanowi anachronizm i przyczynia się do wielu negatywnych skutków o charakterze zdrowotnym i gospodarczym. Zmiana czasu prowadzi do rozregulowania zegara biologicznego, którego rytm stanowi fundamentalne znaczenie dla zdrowia każdego człowieka, i wpływa niekorzystnie na samopoczucie, objawiając się między innymi kłopotami ze snem czy problemami z koncentracją — czytamy w uzasadnieniu.

Negatywnych skutków zmian czasu jest zdecydowanie więcej, dlatego już od 2018 roku temat jest szeroko komentowany na forum europejskim. Podkreśla się, że nie ma to już żadnego uzasadnienia — tak jak dawniej. Zmiany czasu zostały wprowadzone w Europie na szerszą skalę w latach 70. XX wieku, głównie jako odpowiedź na kryzys energetyczny. Celem było lepsze wykorzystanie światła dziennego i oszczędność energii. W Polsce pierwsza zmiana czasu miała miejsce w 1919 roku i potem była praktykowana z przerwami, okazjonalnie. Na stałe Polska wprowadziła zmianę czasu w 1977 roku, w związku z kryzysem energetycznym lat 70. i próbą oszczędzania energii poprzez lepsze wykorzystanie światła dziennego. Od tego momentu przesuwanie zegarków dwa razy w roku stało się normą. Oznacza to, że przestawiamy zegarki dwa razy w roku już blisko 50 lat.

Polska prezydencja w Unii szansą na zniesienie zmian czasu w UE

Komisja Europejska zmianami czasu zajmuje się od kilku lat, jednak ze względu na brak porozumienia państw co do tego, który czas miałby być tym obowiązującym — letni czy zimowy — status zmian czasu pozostawał w zawieszeniu. Polska postawiła sobie za cel, by temat przestawiania zegarków wrócił na unijną agendę, skąd został wycofany w związku z impasem. — Były pomysły, żeby w ogóle ten temat zarzucić, ale to zatrzymaliśmy — przekazał minister rozwoju Krzysztof  Paszyk.

Źródło: Radio ZET/infor.pl/puls.hr/bankier.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET