Konsternacja na plaży w Łebie. "Wiele w życiu widziałem, widocznie nie wszystko"
Rozbite auto na plaży w Łebie – ten niecodzienny widok zastali w piątek turyści odpoczywający nad Bałtykiem w tym kurorcie. Policja poszukuje kierowcy, który urządził sobie rajd wzdłuż morza, po czym - najprawdopodobniej - roztrzaskał pojazd o drewniane ostrogi, a następnie zbiegł.
Wrak auta odnaleziono na plaży wschodniej w Łebie 11 sierpnia o poranku. Zaskakujący widok w środku sezonu nad Bałtykiem wzbudził spore zainteresowanie. Samochód zapewne uderzył w ostrogi brzegowe i rozbił się na piasku.
Służby oczyszczały przed południem plażę i wodę z substancji, które wyciekły z auta. Kierowca zbiegł, pozostawiając wrak na piasku. Jest poszukiwany przez policję.
Łeba. Rozbite auto na plaży. Policja szuka kierowcy
Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca jechał autem wzdłuż morza z dużą prędkością. Zakończył swoją "przygodę", niszcząc całkowicie przód auta, a ponadto doprowadził do zanieczyszczenia plaży.
"Wiele w życiu widziałem, ale widocznie nie wszystko. Straż Pożarna z Łeby, KP PSP w Lęborku uczestniczą w akcji przeciwrozlewowej na plaży w Łebie" – komentował na Twitterze Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Policjanci zabezpieczyli ślady i dowody. Na miejscu pracował technik kryminalistyki, zaangażowano też psa przewodnika.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET