Kościół w Lublinie grozi zawaleniem. Ogromne straty po pożarze
Lublin zmaga się ze skutkami dramatycznego pożaru kościoła przy ul. Kunickiego, który wybuchł w pierwszy dzień świąt. Straty oszacowano wstępnie na 3 miliony złotych, a budynek grozi zawaleniem i został wyłączony z użytkowania. Obecnie biegli badają przyczyny pożaru.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie straty spowodował pożar kościoła w Lublinie.
- Dlaczego kościół przy ul. Kunickiego został wyłączony z użytkowania.
- Jakie były trudności akcji gaśniczej prowadzonej przez strażaków.
- Co zrobił proboszcz parafii podczas pożaru, by zapewnić bezpieczeństwo wiernych.
Pożar kościoła w Lublinie. Straty na niemal 3 miliony złotych
Prawie 3 miliony złotych - na tyle wstępnie oszacowano straty po pożarze kościoła przy ul. Kunickiego w Lublinie. Biegli z zakresu pożarnictwa i prokuratura cały czas badają przyczyny pojawienia się ognia. Wkrótce ma też pojawić się formalna decyzja Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego o wyłączeniu kościoła z użytkowania.
Budynek grozi zawaleniem, obecnie nie można do niego wchodzić. Prawdobodobnie jego część będzie wymagała gruntownej odbudowy. - Oczywiście organy, domyślam się, że są już do likwidacji. Jeden żyrandol spadł, to widziałem. Czy drugi jeszcze wisi, tego nie wiem. Boazeria, która była na stropie kościoła jest nasiągnięta wodą, pewnie niedługo spadnie - mówi Radiu ZET proboszcz parafii ks. Waldemar Sądecki.
Pożar kościoła w Lublinie w pierwszy dzień świąt
Przypomnijmy, że pożar wybuchł w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia. Akcja gaśnicza w trudnych warunkach była prowadzona przez kilkanaście godzin. Z ogniem walczyło 80 strażaków z 27 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.
Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali około godziny 7 rano. Po 15 służby poinformowały, że sytuacja została opanowana i trwa dogaszanie. Strażacy tłumaczyli, że akcję utrudniała "wielowarstwowa" konstrukcja dachu kościoła, który jest pokryty blachą, pod nią są elementy drewniane, a następnie konstrukcja stalowa i ocieplenie wełną mineralną i konstrukcja żelbetowa.
Za zaangażowanie strażakom dziękował po akcji wojewoda lubelski Krzysztof Komorski. Podkreślił, że nie było rannych, nikomu nic się nie stało, m.in. dzięki postawie proboszcza, który "zachował zimną krew i wyprowadził z kościoła ok. 50-60 parafian przed 7 rano”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET