`

Koszmar w Zielonej Górze, 46-latek zagryziony przez psy. Jest decyzja ws. ich właściciela

2 min. czytania
16.10.2025 16:57
Obserwuj nas na Google

Prokuratura przekazała w czwartek, że policjanci zatrzymali 53-letniego właściciela psów, które w Zielonej Górze śmiertelnie pogryzły 46-letniego mieszkańca Puław (woj. lubelskie). Jest on podejrzewany o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym. - Potem zapadną decyzje co do ewentualnych środków zapobiegawczych - powiedziała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Ewa Antonowicz.

strzelnica
fot. NewsLubuski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są zarzuty wobec właściciela psów, które śmiertelnie zagryzły 46-latka pod Zieloną Górą.
  • Dlaczego sekcja zwłok jest kluczowa dla dalszych ustaleń.
  • Co wiadomo o okolicznościach ataku psów na 46-latka.
  • Które instytucje prowadzą śledztwo i jakie działania podjęto.

Zielona Góra. Właściciel psów, które śmiertelnie pogryzły 46-latka zatrzymany

Jak poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Ewa Antonowicz, chodzi o zarzut z art. 156 par. 3 Kodeksu karnego zagrożony karą od 5 lat do dożywotniego pozbawienia wolności. Niebawem 53-latek ma zostać przesłuchany przez prokuratora w charakterze podejrzanego i usłyszeć ten zarzut.

W czwartek odbywa się sekcja zwłok pokrzywdzonego z udziałem dwóch biegłych z zakresu medycyny sądowej, a uzyskane wyniki będą miały kluczowe znaczenie dla dalszych ustaleń w sprawie. Śledztwo w tej sprawie prowadzić będzie KWP w Gorzowie Wlkp., pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

46-latek nie żyje, zaatakowały go psy

Tragedia rozegrała się w minioną niedzielę. Pochodzący z Puław 46-latek, pracujący jako kierowca ciężarówki, zatrzymał się na MOP-ie Racula przy trasie S3, na wysokości Zielonej Góry, na przepisową przerwę. Korzystając z wolnego czasu, wybrał się do pobliskiego lasu na grzyby. Tam został zaatakowany przez trzy duże psy.

Redakcja poleca

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że zwierzęta wydostały się poza teren ogrodzenia strzelnicy i zaatakowały 46-latka, który doznał co najmniej 53 ran szarpanych i gryzionych. Pomimo podjętych działań ratunkowych, w środę rano mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Według prokuratury 53-letni właściciel psów, najprawdopodobniej rasy owczarek belgijski, nie zachował wymaganych środków ostrożności przy ich trzymaniu na posesji - strzelnicy.

Prokuratura ma apel do pokrzywdzonych

Prokurator zlecił biegłym badania specjalistyczne, które umożliwią dokładne ustalenie rasy, stanu fizycznego i psychicznego zwierząt, oraz ocenę warunków, w jakich były utrzymywane. Zwierzęta zostały umieszczone w domu tymczasowym.

W związku z napływającymi doniesieniami medialnymi oraz możliwymi innymi przypadkami niewłaściwego zabezpieczenia psów, Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze zwróciła się z apelem do pokrzywdzonych i świadków o przekazywanie jej informacji na ten temat – osobiście, tradycyjną pocztą lub mailowo. W treści takiego zgłoszenia należy wskazać okoliczności zdarzenia, czas i miejsce jego wystąpienia oraz dane kontaktowe osoby zgłaszającej.

Prokuratura podjęła również z urzędu działania administracyjne zmierzające do zbadania zasad funkcjonowania strzelnicy, na której przebywały psy.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET