Kot zarażony wścieklizną pogryzł mężczyznę w Polsce. Trwa walka z czasem
Chory na wściekliznę kot pogryzł 78-latka w województwie lubelskim. Mężczyzna chciał pomóc zwierzęciu potrąconemu przez samochód. Dobrze, że szybko zgłosił się do lekarza.
Kot z wścieklizną
Do nieszczęśliwego wypadku doszło w miejscowości Komodzianka, w gminie Frampol, w powiecie biłgorajskim. Starszy mężczyzna chciał pomóc kotu potrąconemu przez samochód. Niestety został przez niego pogryziony, a badania ujawniły, że zwierzę choruje na wściekliznę.
Kot padł. Na szczęście mężczyzna szybko zgłosił się do lekarza. „Przyjął dwie dawki szczepionki poekspozycyjnej, za kilka dni ma przyjąć ostatnie szczepienia” – przekazał PAP powiatowy inspektor sanitarny w Biłgoraju Grzegorz Dubiel.
Wścieklizna u ludzi to choroba nieuleczalna i śmiertelna. Nie ma na nią lekarstwa. Do zakażenia człowieka dochodzi w przypadku pogryzienia, podrapania lub kontakt śluzówek/uszkodzonej skóry człowieka ze śliną chorego zwierzęcia. Okres inkubacji wirusa u człowieka wynosi przeważnie 3-8 tygodni, potem pojawiają się niespecyficzne objawy.
Objawy wścieklizny u człowieka:
- bóle głowy,
- gorączka,
- nudności,
- niepokój,
- obrzmienie skóry wokół miejsca ugryzienia.
Wirus atakuje układ nerwowy. Charakterystycznymi objawami wścieklizny u człowieka jest wodowstręt i światłowstręt. Następnie pojawiają się porażenia mięśni i śpiączka.
Ostatni przypadek wścieklizny u człowieka w Polsce potwierdzono w 2002 roku. W każdym przypadku pogryzienia przez nieznane lub nieszczepione zwierzę, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Uodpornienie organizmu na wirusa jest możliwe dzięki długiemu okresowi jego wylęgania się – wirus przemieszcza się powoli do mózgu wzdłuż włókien nerwowych.
Źródło: Radio ZET, PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET