`

Kradzieże tożsamości i oszustwa Natalii Z. Pomogli jej kurierzy? Jest pierwszy wyrok

4 min. czytania
06.10.2026 06:02
Obserwuj nas na Google

Marcin B. został skazany przez sąd za przekazanie paczki z drogim telefonem, bez weryfikowania dokumentów. Dzięki takiemu podejściu nie tylko jego, ale też czterech innych kurierów Natalia Z. oszukała kilkadziesiąt osób. Wykorzystując dane różnych osób zaciągała kredyty na sprzęt elektroniczny. Mogła tak wyłudzić około 300 tys. zł.

wyrok dla kuriera Marcina B.
fot. Jacek Szydłowski/Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Za co i na jaką karę został skazany Marcin B.
  • Jak Natalia Z. pozyskiwała dane do oszustw.
  • Dlaczego postawa kurierów uławiła Natalii Z. popełnianie przestępstw.
  • Jak Katarzyna Walczewska odkryła oszustwo Natalii Z.

Wyrok dla Marcina B. jest dość łagodny. Zapadł w poniedziałek 5 października, na niejawnym posiedzeniu Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Świdniku. Mężczyzna musi zapłacić 3 tys. zł grzywny, 300 złotych opłaty sądowej od grzywny i 30 zł kosztów sądowych. Dlaczego tylko tyle? - Mężczyzna był oskarżony za to, że jednokrotnie, w 2018 roku, wydał przesyłkę na dane teściowej oskarżonej Natalii Z., bez weryfikacji danych. Dzięki temu kobieta mogła odebrać drogi telefon komórkowy, czym pomógł jej w popełnieniu przez nią oszustwa – mówi RadioZET.pl prokurator Marcin Kozak z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Kara nie jest wysoka, m.in. ze względu na fakt, że Marcin B. tylko jeden raz przekazał sprzęt bez weryfikacji danych. Dodatkowo przesyłka była zaadresowana na rodzinę Natalii Z., pod ten sam adres, gdzie mieszka kobieta i na to samo nazwisko. To mogło uśpić czujność kuriera. Mężczyzna wnioskował o dobrowolnie poddanie się karze. To jednak dopiero początek głośniej sprawy.

Natalia oszukiwała rodzinę i znajomych. Ogromna skala

Wkrótce powinien ruszyć proces przeciwko Natalii Z. oraz czterem kolejnym kurierom, którzy nie chcieli dobrowolnie poddać się karze, choć mieli taką możliwość. Mieszkająca pod Lublinem 35-letnia dziś Natalia Z. jest oskarżona o kradzież tożsamości, oszustwa i wyłudzenia kredytów na ogromną skalę. Przestępczy proceder szczegółowo opisaliśmy w połowie sierpnia w reportażu na RadioZET.pl.

Kobieta pozyskiwała dane innych osób na różne sposoby, m.in. z umowy sprzedaży samochodu, nieruchomości oraz zdjęć dowodów osobistych rodziny i znajomych. Natalia przekonywała te osoby, że dokumenty są potrzebne do odebrania paczki czy uzyskania upoważnienia do odbioru dziecka ze szkoły. Mając dane Z. brała drogi sprzęt elektroniczny, m.in. smartfony czy roboty kuchenne na raty. A następnie sprzedawała je na portalach aukcyjnych lub w lombardach. W ten sposób oszukała około 30 osób. Umowy zawierała na dane swojej babci, teściowej, bratowej, znajomych, sąsiadów, ale też innych, zupełnie przypadkowych osób.

Straty operatorów komórkowych i banków, a także prywatnych osób mogły wynieść około 300 tys. zł. To nie koniec, bo kobieta oszukiwała także w sieci. Wystawiała elektronikę na sprzedaż, a po otrzymaniu wpłaty nie wysyłała sprzętu. W sumie prokuratura postawiła kobiecie 164 zarzuty.

Według śledczych sporą rolę w procederze odegrali wspomniani kurierzy. Mimo że mieli obowiązek weryfikacji dokumentów, nie robili tego. Przekazywali paczki, pobierali drobną opłatę wstępną i nie sprawdzali dowodu, ani nie przyglądali się podpisom.

Redakcja poleca

Katarzyna wpadła na trop oszustki. Długa lista poszkodowanych

Na trop oszustki wpadła Katarzyna Walczewska, psychoterapeutka uzależnień z Lublina. Kobieta w czerwcu 2024 toku otrzymała list, w którym jeden z operatorów komórkowych domagał się spłaty ok. 16 tys. zł za dwa drogie smartfony. Katarzyna dowiedziała się, że podobnych zobowiązań ma znacznie więcej. Zaczęła na własną rękę sprawdzać, w jaki sposób padła ofiarą przestępstwa. I wpadła na trop Natalii Z., która wnioskując o jeden z kredytów, podała adres w podlubelskiej miejscowości. - Mówię: przecież ja go znam! - mówiła nam Katarzyna Walczewska.

27 kwietnia 2024 roku sprzedawała samochód. Na umowie kupiec wpisał właśnie ten adres. Nasza rozmówczyni o wszystkim powiadomiła policję i prokuraturę. Śledczy dokładnie przeanalizowali sprawę, poprosili banki i operatorów o umowy, kopie nagrań z konsultantami, wystąpili oo dodatkowe informacje do firm kurierskich. W ten sposób dotarli do kolejnych poszkodowanych.

Przestępczy proceder Natalii Z. trwał przez kilka lat. Był możliwy, bo do dużej części oszustw i wyłudzeń doszło przed 1 czerwca. Wówczas wprowadzono możliwość zastrzegania numeru PESEL, co uniemożliwia dokonanie wielu oszustw.

Niedawno pisaliśmy o tym, że po wyciekach danych Polacy zaczęli masowo zastrzegać PESEL. Do połowy sierpnia tego roku z takiej możliwości skorzystało 8,6 mln osób. Natomiast w ciągu kolejnego półtora miesiąca, do 28 września, zrobiło to aż 3,4 mln osób. Obecnie zastrzeżony PESEL ma ok. 12 mln mieszkańców Polski. Jednak zdecydowana większość, bo ponad 22 mln osób na taki krok się nie zdecydowało. Są oni narażeni na różnego rodzaju przestępstwa. Z policyjnych statystyk wynika, że liczba oszustw, kradzieży tożsamości i wyłudzeń z roku na rok wzrasta.

Oglądaj

Natalii Z. grozi do 12 lat więzienia

Wyrok dla Marina B. jest pierwszym w sprawie. Nie jest prawomocny. Zgodnie z regułami postępowania sądowego najpierw rozpatrywany jest wniosek o dobrowolne poddanie karze. Teraz przewodnicząca II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego Lublin-Wschód w Świdniku zarządzi losowanie. System wskaże sędziego, który rozpozna pozostałą część aktu oskarżenia.

Za wspomniane oszustwa Natalii Z. grozi do 12 lat więzienia. Kobieta dziewięć miesięcy przesiedziała w tymczasowym areszcie. Po zebraniu materiału dowodowego wyszła na wolność i będzie odpowiadała z wolnej stopy. Podczas śledztwa przyznała się do wszystkich zarzutów i zadeklarowała, że naprawi wyrządzone szkody. Problem w tym, że nie miała stałej pracy. Chcieliśmy porozmawiać z Natalią Z. o tym, dlaczego oszukiwała rodzinę, znajomych i obce osoby. Kobieta nie zgodziła się jednak na rozmowę.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET