`

Cyberataki i wycieki danych. Polacy zaczęli masowo zastrzegać PESEL. Ponad 3 mln decyzji

5 min. czytania
02.10.2026 06:02
Obserwuj nas na Google

W ciągu półtora miesiąca blisko 3,4 miliona Polaków zastrzegło numer PESEL. Ministerstwo Cyfryzacji przyznaje, że znaczący wzrost nastąpił po ujawnieniu informacji o największym w historii wycieku danych. A później mieliśmy kolejne. Przed czym może nas uchronić zastrzeżenie PESEL-u?

Krzysztof Gawkowski, Marcin Kierwiński mObywatel
fot. Adam Chelstowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenia wywołały masowe zastrzeganie PESEL-u przez Polaków.
  • Które sektory są szczególnie zagrożone cyberatakami i wyciekami danych.
  • Jakie metody stosują przestępcy do wyłudzania danych i oszustw.
  • Co można zrobić, by sprawdzić, czy nasz PESEL wyciekł.

- Przekonał mnie mąż. Już wcześniej wiele razy mówił, że mogę paść ofiarą przestępstwa, że oszuści stosują coraz bardziej wyrafinowane metody działania. Nigdy jednak się tym jakoś nie przejmowałam. Jednak po informacjach o kolejnych wyciekach danych uznałam, że sytuacja robi się coraz poważniejsza. A ja wolę nie przekonywać się na własnej skórze, czy ktoś weźmie na mnie wielotysięczny kredyt – mówi RadioZET.pl Magda, mieszkanka Lublina.

Na początku września na swojego smartfona pobrała aplikację mObywatel. Wystarczyło jedno „kliknięcie” i miała zastrzeżony numer PESEL. Ustaliliśmy, że podobne jak mieszkanka Lublina w ciągu półtora miesiąca – od połowy sierpnia do końca września - zrobiło blisko 3,4 mln Polaków. Dlaczego, skoro ta opcja jest dostępna od ponad dwóch lat?

Wycieki danych przeraziły Polaków. Masowo zastrzegamy PESEL

Zaczęło się 10 sierpnia. Wówczas firma MyDr, obsługująca systemy informatyczne, z których korzystają lekarze, przychodnie, czy stomatolodzy w całym kraju, poinformowała, że prowadzi postępowanie wyjaśniające, w związku z incydentem dotyczącym danych klientów. Dwa dni później nie było już wątpliwości. Ministerstwo Cyfryzacji przyznało, że doszło do cyberataku, w wyniku którego hakerzy pozyskali informacje dotyczące ponad 19 mln Polaków. Wśród nich były numery PESEL oraz część danych medycznych pacjentów.

To nie był jednak koniec. W ostatnich dniach września doszło do kolejnych ataków na firmy działające w medycznej, ale nie tylko. Ich ofiarami padły firmy Medyc, Enel-Med i Qbusoft. Natomiast ostatnie z włamań dotyczyło firmy Fakturownia, dostarczającej systemy faktur.

Po ujawnianiu tych informacji Polacy masowo zaczęli zastrzegać numer, co pozwala ustrzec się przed niektórymi przestępstwami. „Na dzień 28 września godz. 18 zastrzeżony PESEL ma 11 980 400 osób.” - informuje RadioZET.pl Jowita Bieda z Biura Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji. Tymczasem, jeszcze 12 sierpnia, czyli w dniu, w którym informowano o ataku na MyDr, zaledwie 8 618 900 osób miało zastrzeżony PESEL. To oznacza, że w ciągu półtora miesiąca nastąpił 40-procentowy wzrost obywateli, którzy skorzystali z tej opcji.

Resort cyfryzacji przyznaje, że mieszkańcy Polski zaczęli się zabezpieczać, właśnie w związku z cyberatakami. „Po ogłoszeniu informacji o wycieku danych liczba zastrzeżonych numerów PESEL zdecydowanie wzrosła. Dominują czynności wykonywane w aplikacji mObywatel. Od 1 czerwca do 28 sierpnia 2026 r. 6% zastrzeżeń było zgłoszonych w urzędzie, 86% w aplikacji mObywatel a 8% w usłudze na mobywatel.gov.pl” – dodaje Jowita Bieda.

Redakcja poleca

Zagrożony szczególnie sektor medyczny. Ofiarą może paść każdy

Resort cyfryzacji nie gromadzi danych dotyczących miejsca pobytu, czy też adresu zamieszkania, stąd nie wiadomo, w jakich regionach kraju zainteresowanie usługą zastrzeżenia PESEL-u było największe. W połowie sierpnia wiele urzędów informowało o zwiększonym zainteresowaniu taką możliwością. W niektórych tworzyły się długie kolejki. Osobistą wizytę składały głównie starsze osoby, które nie używają smartfonów czy komputera. 

Mimo że ok. 3,4 mln mieszkańców Polski zastrzegło PESEL, z tej możliwości nie skorzystała nadal zdecydowana większość obywateli. W połowie sierpnia zastrzeżenia nie miało prawie 25,5 mln osób. Teraz ta liczba spadła do 22,1 mln. To nadal bardzo dużo. A minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski ostrzega, że wycieków może być więcej. Zagrożony jest szczególnie sektor medyczny. „Głównie ze względu na wrażliwe dane przechowywane w systemach dostawców usług oraz podmiotów świadczących usługi pacjentom” – tłumaczyła niedawno Polskiej Agencji Prasowej Daria Tomczuk z NASK, rządowej instytucji zajmującej się cyberbezpieczeństwem. Jak dodała, trwa analiza zdarzeń dotyczących cyberataków na MyDr, Enel-Med i  Qbusoft.

O tym, jak poważne może mieć to konsekwencje pisaliśmy 17 sierpnia, w reportażu o Natalii Z. spod Lublina. Kobieta, pozyskując dane innych osób, np. z umowy sprzedaży samochodu, czy zdjęć dowodu udostępnianych jej przez znajomych do odebrania dziecka za szkoły, czy przesyłki, dzwoniła do banków i operatorów sieci komórkowych, wyłudzając kredyty. W ten sposób oszukała kilkadziesiąt osób. Prokuratura postawiła kobiecie w sumie 164 zarzuty. Usłyszało je także pięciu kurierów, którzy dostarczali sprzęty, nie weryfikując przy tym danych.

Natalia Z. większość przestępstw popełniła przed 1 czerwca 2024. To wówczas wprowadzono możliwość zastrzegania numeru PESEL, co uniemożliwia dokonania wielu oszustw.

Oglądaj

Policja: Liczba oszustw i kradzieży tożsamości rośnie

Właśnie od 1 czerwca 2024 banki i instytucje udzielające kredytów i pożyczek mają obowiązek sprawdzić status numeru PESEL. Jeśli jest zastrzeżony, niemożliwe będzie wzięcie zobowiązań, wymagających spłacania rat. Trzeba jednak zastrzec, że nie wszystkich. Przestępcy mogą kupić urządzenia i sprzęty, wykorzystując opcję odroczonego terminu płatności, wypożyczyć samochód czy wynająć mieszkanie.

O tym, jak poważne mogą być konsekwencje niezablokowania PESEL-u, informowała nas Komenda Główna Policji. Przestępcy, większość danych osobowych pozyskują z internetu. Niekoniecznie musi to być efekt wycieku czy cyberataku. Główną metodą oszustwa, jest phishing. Przestępca podaje się za inną osobę lub instytucję, np. bank, urząd, firmę kurierską. Inną metodą jest przejmowanie kontroli nad kontami społecznościowymi i rozsyłanie fałszywych informacji do bliskich z prośbą o wykonanie przelewu lub innej transakcji. W przypadku fizycznej kradzieży tożsamości zazwyczaj dochodzi do kradzieży dokumentów, bazy danych, telefonów oraz komputerów. Z danych policji wynika, że liczba przestępstw dotyczących kradzieży tożsamości, wyłudzania kredytów i oszustw stale rośnie.

W 2024 roku dokonano blisko 2,8 tys. przestępstw polegających na kradzieży tożsamości. W 2025 było ich ponad 3,1 tys. Natomiast w pierwszym półroczu tego roku już ponad 2,7 tys. Jeśli dynamika nie spadnie, do końca roku liczba przestępstw może znacznie przekroczyć 5 tys.

To nie koniec. W 2024 roku dokonano 151 tys. oszustw, rok później - 154 tys., a w pierwszym półroczu tego roku już blisko 90 tys. I znów - jeśli tendencja się utrzyma może dojść nawet do 180 tysięcy tego rodzaju przestępstw. Ubiegły rok był również rekordowy pod kątem wyłudzania kredytów. Policja odnotowała ponad 4,2 tys. tego rodzaju przestępstw. „Zastrzeżenie numeru PESEL znacząco poprawia bezpieczeństwo w zakresie możliwości wyłudzania kredytów oraz pożyczek” - tłumaczy komisarz Wioletta Szubska z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji.

Jak sprawdzić czy PESEL wyciekł i zabezpieczyć się przez oszustwem

29 sierpnia rząd wprowadził też możliwość sprawdzenia, czy numer PESEL znajduje się w bazie objętej atakiem cyberprzestępców. Dotyczy szczególnie ostatnich incydentów. Informację można zweryfikować w serwisie bezpiecznedane.gov.pl.

Co ważne, sama obecność numeru w bazie nie oznacza automatycznie, że został on gdzieś opublikowany lub wykorzystany do popełnienia przestępstwa. W takim przypadku, szczególnie ważne jest jednak zastrzeżenie PESEL-u, żeby oszuści nie wykorzystali go do wzięcia kredytu czy pożyczki. Można to zrobić w aplikacji mObywatel, co jest najprostszą opcją. Nie wymaga wychodzenia z domu, ani potwierdzania gdziekolwiek. Wystarczy pobrać aplikację i w sekcji „Usługi” „kliknąć” opcję „zastrzeż PESEL”.

Innymi opcjami jest zalogowanie się do serwisu mobywatel.gov.pl lub osobista wizyta w dowolnym urzędzie miasta lub gminy. W tym odstanim przypadku mozna do zrobić w dowolnym urzędzie. Miejsce zamieszkania czy zameldowania nie ma znaczenia.

Eksperci dodają, że warto też zmienić hasła do kont, zwłaszcza jeśli używaliśmy tego samego w kilku serwisach lub gdy podejrzewamy, że mogło zostać przejęte.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET