`

Szampan i pensja jako łapówka. Jest decyzja w sprawie aresztu dla byłej wiceprezydent

2 min. czytania
19.01.2024 16:39
Obserwuj nas na Google

Sąd okręgowy rozpatrzył postanowienie sądu I instancji w sprawie aresztu tymczasowego wobec Katarzyny Ś. Byłej wiceprezydent Krakowa postawiono zarzuty korupcyjne w związku ze sprawą wyłudzeń dotacji przez sieć przedszkoli.

Była wiceprezydent z zarzutami
fot. Mieczyslaw Michalak/Agencja Wyborcza.pl

Zażalenie na decyzję sądu I instancji złożyła Prokuratura Regionalna, jednak sąd okręgowy utrzymał postanowienie i nie zasądził aresztu tymczasowego wobec Katarzyny Ś. Była wiceprezydent Krakowa ds. edukacji jest zamieszana w aferę z dotacjami, które wyłudzać mieli prowadzący sieć przedszkoli "Pod Magnolią".

Bez aresztu dla byłej wiceprezydent Krakowa

W uzasadnieniu decyzji sąd podkreślił, że podejrzana nie jest karana i prowadzi ustabilizowane życie zawodowe i rodzinne. Sędzia dodała, że od popełnienia zarzucanych czynów minęło wiele czasu, a wszystkie dowody są zebrane i zabezpieczone. Katarzyna Ś. pełniła funkcję wiceprezydent Krakowa w latach 2015-2018.

Prokurator Marek Sosnowski poinformował, że nadal będzie prowadził postępowanie, a na ten moment zgadza się z decyzją sądu. - Sąd uznał, że dowody są odpowiednie do postawionych zarzutów – dodał Sosnowski.

Redakcja poleca

Dotacje na "fikcyjne dzieci". W tle korupcja w urzędzie miasta

Adwokat Katarzyny Ś., mecenas Maciej Lis, zdradził, że w zarzutach pojawił się temat dwóch butelek luksusowego szampana Dom Perignon i 210 tys. zł, wypłacane w formie pensji. - Pensja miała być ukrytą formą łapówki. Moja klientka się do tego nie przyznaje, podobnie jak do przyjęcia szampana. Co więcej, część pieniędzy, o których mowa, była zasądzona przez sąd pracy i było badane, czy faktycznie należy się jako pensja, gdy została zatrudniona już po tym, jak przestała pełnić funkcje publiczne - powiedział Maciej Lis.

O sieci przedszkoli "Pod Magnolią", działającej w Krakowie i Katowicach, której właściciele mieli zawyżać liczbę dzieci uczęszczających do placówek, pisaliśmy kilka dni temu. Właściciele przedszkoli otrzymywali dotacje z budżetu miasta na fikcyjnych podopiecznych. Według krakowskiej prokuratury regionalnej oprócz byłej wiceprezydent w działaniach brali udział także inni pracownicy Urzędu Miasta Krakowa. Przyznawali dotacje na przedszkola i powstrzymywali kontrole prawidłowego wykorzystania środków.

W 2022 r. małopolscy policjanci zatrzymali trzy osoby odpowiedzialne za wyłudzenie dotacji od 2014 do 2020 r. Właścicielka przedszkoli Justyna P. i jej mąż Rafał P. usłyszeli zarzuty czerpania korzyści majątkowych, ich pracownica Paulina K. odpowie za poplecznictwo. Podejrzani przyznali się do winy.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/wp.pl/lovekrakow.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET