`

Las na "tykającej bombie". Mieszkańcy mówią o zagrożeniu. Miasto odpowiada

3 min. czytania
22.03.2024 13:43
Obserwuj nas na Google

Spornym tematem okazał się projekt zalesienia krakowskich Kujaw w Nowej Hucie. Drzewka mają być zasadzone w sąsiedztwie lasu Prawiek, który ponad 4 lata temu powstał dla upamiętnienia Nagrody Nobla Olgi Tokarczuk. Choć inicjatywa słuszna, aktywiści wycofali się z niej, bo wybrany teren budzi ich sprzeciw.

las
fot. Jakub Porzycki/Agencja Gazeta/JOANNA URBANIEC/GAZETA KRAKOWSKA

Na sobotę 23 marca zaplanowano zasadzenie 4 tysięcy drzew na terenie przy ul. Ziemianek w Krakowie. W ostatnim momencie społecznicy poinformowali, że wycofują się z akcji z powodu lokalizacji. Ich zdaniem zbyt blisko znajduje się składowisko odpadów metalurgicznych.

Akcja "Sadzimy Las dla Krakowian" to projekt z budżetu obywatelskiego, który jest inicjatywą m.in. Akcji Ratunkowej dla Krakowa oraz Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Miasto oświadczyło, że do sadzenia dojdzie, a koszty pokryje Zarząd Zieleni Miejskiej.

Redakcja poleca

Las Kujawy na tykającej bombie. Aktywiści wycofują się z sadzenia drzew

Cały spór toczy się o wybór miejsca pod nowe drzewa. "Z ogromnym żalem informujemy, że zmuszeni jesteśmy wycofać się z akcji zasadzenia 4000 drzew planowanej w dniu 23 marca br. na terenie przy ulicy ul. Ziemianek 6" - napisali aktywiści z organizacji "Akcja Ratunkowa dla Krakowa" w mediach społecznościowych.

"Miejsce to znajduje się w odległości tylko około 350 m od największej bomby ekologicznej Krakowa - ogromnego kompleksu składowiska odpadów metalurgicznych przy ulicy Dymarek" - uzasadnili.

"To olbrzymie składowisko o powierzchni prawie 90 ha zostało zbudowane w latach 50. XX wieku na terenach zalewowych i nie posiada zabezpieczeń wymaganych przez przepisy prawne. W rejonie składowiska stwierdza się silne zanieczyszczenie gleb i gruntów oraz katastrofalne skażenie wód podziemnych, a odcieki z niego są kierowane bez oczyszczenia do rzeki Wisły" - dodali w poście.

Zalesianie Kujaw w Krakowie. Oświadczenie Zarządu Zieleni Miejskiej

Na zarzuty odpowiedział Zarząd Zieleni Miejskiej, który nie zamierza rezygnować z sobotniej akcji. "Temat jakości środowiska, w którym żyjemy, zwłaszcza w mocno zurbanizowanych miastach, jest niezwykle ważny i wzbudza ogromne emocje. Nie inaczej jest w przypadku krakowskich Kujaw. Stwierdzeniem jednak nieadekwatnym do sytuacji i wzbudzającym strach jest mówienie o powstaniu lasu na tykającej bombie" - napisał ZZM w oświadczeniu.

ZZM powołał się na badania jakości gleby w rejonie ul. Dymarek wykonywane przez Wydział Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa w 2019 r. "Pomimo względnie niedużej odległości od miejsca składowania odpadów na żadnej z trzech badanych w okolicy działek nie wykazano przekroczeń dopuszczalnych wartości stężeń szkodliwych metali ciężkich [...]" - dodał.

Urzędnicy podkreślili, że sadzenie drzew w tym miejscu jest bezpieczne. "Sobotnie sadzenie lasu nie zostanie odwołane, a kolejne leśne sadzonki pojawią się nieopodal sadzonego wcześniej Lasu Prawiek. To tam spotkaliśmy się z krakowianami, żeby uczcić naszą noblistkę Olgę Tokarczuk".

Zarząd Zieleni Miejskiej poinformował też, że w związku z rezygnacją wnioskodawcy z uczestnictwa w przedsięwzięciu sadzenie lasu nie zostanie sfinansowane ze środków Budżetu Obywatelskiego Miasta Krakowa "Sadzimy Las dla Krakowian", a ze środków bieżących ZZM.

Sadzenie lasu Kujawy. Internauci komentują

Pod postem organizacji "Akcja Ratunkowa dla Krakowa" pojawiły się komentarze zaniepokojonych mieszkańców. "Osadnik w pobliżu to jedno, ale robienie terenu «rekreacyjnego» tuż przy oczyszczalni ścieków i spalarni odpadów medycznych jest niepoważne. Nie wiem, jak obecnie, bo już tam nie mieszkam od kilku lat, ale wieczorami stan powietrza był mocno dyskusyjny" - napisał jeden z nich.

"Czy dobrze rozumiem - nie sadzimy, ponieważ nie wiemy, czy ze względu na warunki glebowe te drzewa przetrwają? Analogicznie jak na Białych Morzach, gdzie wzrost w niektórych miejscach utrudnia poziom zasolenia? [...] Nota bene na południowej części Białych Mórz ZZM robił nasadzenia jakoś 2-3 lata temu i większość nie przetrwała" - dodał kolejny.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/facebook.com/akcjaratunkowa/zzm.krakow.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET