`

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Znane są efekty. "Znam takich, co w dzień robią zapas"

3 min. czytania
20.02.2024 17:53
Obserwuj nas na Google

W Krakowie od pół roku obowiązuje zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Urząd miasta podał, że w tym czasie w godzinach obowiązywania zakazu odnotowano spadki interwencji policji i straży miejskiej w porównaniu z rokiem poprzednim. Z wypowiedzi mieszkańców dla portalu RadioZET.pl wynika, że nie wszyscy widzą w tym sens.

Kraków - zakaz
fot. ALBIN MARCINIAK/EAST NEWS/Piotr Kamionka/REPORTER

Według statystyk służb, na które powołuje się urząd łącznie od lipca do grudnia 2023 r. odnotowano spadek o 47 proc. interwencji policji i o blisko 30 proc. straży miejskiej - w porównaniu do analogicznego okresu w 2022 r. W przypadku interwencji policji największy spadek, sięgający 63 proc., nastąpił w sierpniu, wtedy też największą zmianę odnotowali strażnicy miejscy - liczba ich interwencji zmalała o 54 proc. Spadki dotyczą godzin obowiązywania przepisów, czyli od północy do godz. 5.30.

- Naszym celem było uspokojenie nocnego Krakowa i widzimy, że ten cel jest realizowany. Kraków spokojnie dostosował się do tych zmian i dzięki temu jest trochę ciszej i trochę spokojniej, szczególnie w nocy - powiedział na konferencji prasowej zastępca prezydenta Krakowa Bogusław Kośmider.

- Mieliśmy do czynienia z zakupem alkoholu nocą i potem spożywaniem go na ławce bądź na terenie parku. To były najczęstsze zgłoszenia dotyczące alkoholu. Jak pokazują statystyki, drugie półrocze roku 2023 to spadek zarówno zgłoszeń mieszkańców, jak i aktywności strażników w tym zakresie - dodał Zbigniew Ulman, zastępca komendanta Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

W ostatnim półroczu nastąpił też niewielki spadek liczby osób nietrzeźwych kierowanych do działu opieki Miejskiego Centrum Profilaktyki Uzależnień. Od lipca do grudnia takich sytuacji odnotowano mniej o średnio o 10 proc.

Redakcja poleca

Zmiany w nawykach krakowian. Te alkohole wybierają częściej

Miasto opracowuje teraz projekt uchwały wprowadzający zwiększenie liczby koncesji na sprzedaż wina i piwa, a zmniejszający liczbę koncesji na sprzedaż twardych alkoholi. - Wychodzimy naprzeciw zmianie struktury spożycia. Otóż krakusi piją dużo więcej wina i piwa, a dużo mniej twardych alkoholi, a to powoduje, że liczba koncesji dla wina już się prawie wyczerpała, dla piwa niedługo się wyczerpie. W zakresie twardych alkoholi mamy duże rezerwy - powiedział dziennikarzom Bogusław Kośmider.

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Krakowie wszedł w życie 1 lipca 2023 roku. Od tego czasu sprzedaż alkoholu jest zakazana na terenie całego miasta od północy do godz. 5.30. Zakaz dotyczy wszystkich punktów prowadzących sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży. Chodzi więc o sklepy, w tym monopolowe, supermarkety, sklepy z produktami specjalistycznymi, np. winiarskie, ale i stacje benzynowe.

Władze miasta, przygotowując projekt uchwały, powołały się m.in. na ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Radni popierający dokument wskazywali na skargi mieszkańców, których spokój jest zakłócany przez pijanych klientów sklepów, w tym turystów, szczególnie w centrum Krakowa. Przeciwnicy argumentowali, że małe sklepy w dzielnicach oddalonych od centrum miasta, np. w Nowej Hucie, mogą się utrzymać właśnie dzięki sprzedaży alkoholu.

Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu w Krakowie. Mieszkańcy podzieleni

Nie wszyscy mieszkańcy Krakowa są przekonani, że wyniki badań oddają faktyczny stan rzeczy. - Interwencji może jest mniej, ale czy na pewno przez zakaz sprzedaży? Przecież można napić się w knajpie - mówi mieszkanka Krakowa w rozmowie z portalem RadioZET.pl. - Turystów zagranicznych stać na to, żeby całą noc pić w lokalu, a potem rozrabiać nad ranem - dodaje inna krakowianka. Nie zgadza się z nimi pan Andrzej. - Trudno, żeby też w knajpach zakazali w nocy alkoholu. Ale jednak picie pod sklepem czy na Plantach to co innego. Dobrze, że zakazali - mówi.

Inni podważają sam sens uchwały. - Znam takich, co w dzień robią zapas. Jak ktoś chce koniecznie wypić alkohol, zawsze znajdzie sposób, żeby się zabezpieczyć. - Alkohol raczej pije się wieczorem i w nocy. Większy problem mają ci, co chcą pić w dzień. Dlatego trochę ten zakaz mnie dziwi - dodaje inny mieszkaniec.

Ograniczenia w godzinach sprzedaży napojów alkoholowych obowiązują m.in. w miastach Irlandii, Portugalii, Litwy, Słowenii, Estonii, Szwecji, Hiszpanii, Finlandii, Łotwy, Norwegii.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/PAP - Julia Kalęba

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET