Ks. Isakowicz-Zaleski nie żyje. "Nikt nie będzie w stanie go zastąpić"
W wieku 67 lat zmarł ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Jan Kościuszko, krakowski filantrop i restaurator podzielił się wspomnieniem o zmarłym z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem.
- 3 zdjęć Zobacz galerię
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zmarł dziś rano (wtorek, 9 stycznia - red.) w szpitalu w Chrzanowie. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia obecny był, jak co roku, na wigilii dla bezdomnych organizowanej na krakowskim Rynku przez restauratora i filantropa, Jana Kościuszko.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie żyje. Tak wspomina go Jan Kościuszko
Jan Kościuszko w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem podkreślił, że ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski był dla niego osobą niesłychanie ważną, której nikt nie będzie w stanie zastąpić. - Był przepojony empatią, był uczciwy, prostolinijny, mówił zawsze to, co myślał. Taka wyrwa, taka luka, że sam nie wiem, co mam o tym myśleć i co zrobić - dodał Jan Kościuszko.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski od lat brał udział w wigiliach dla bezdomnych Jana Kościuszko, gdzie pomagał w rozdawaniu posiłków potrzebującym. Był działaczem społecznym i duszpasterzem osób niepełnosprawnych, a także prezesem i współzałożycielem Fundacji im. Brata Alberta. Od kilku miesięcy zmagał się z chorobą nowotworową. Do szpitala trafił na początku świąt Bożego Narodzenia. Stan jego zdrowia stopniowo się pogarszał.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET
- Trzaskający mróz w Krakowie. -16 stopni na termometrach. Ważny apel miasta
- Niesamowita akcja. Wystarczył jeden wpis Łukasza Litewki, a ustawiły się kolejki
- Dwóch wiceprezydentów Krakowa chce walczyć o fotel swojego szefa