`

Ksiądz Jacek K. miał wykorzystywać "bezradność" swoich ofiar. Ruszył proces duchownego

2 min. czytania
17.02.2026 11:41
Obserwuj nas na Google

Przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu rozpoczął się proces księdza Jacka K., byłego proboszcza parafii w Mostku, oskarżonego o szereg przestępstw seksualnych wobec małoletnich oraz posiadanie pornografii dziecięcej. Sprawa jest częścią szerokiego śledztwa dotyczącego nadużyć w diecezji sosnowieckiej, w której niezależna komisja zidentyfikowała już 29 domniemanych sprawców. Duchownemu grozi do 30 lat pozbawienia wolności. 

Ksiąddz
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty postawiono księdzu Jackowi K.
  • Dlaczego mieszkańcy wsi Mostek są wstrząśnięci sprawą
  • Jak długo trwa areszt Jacka K.
  • Co wynika z raportu niezależnej komisji o diecezji sosnowieckiej

Ksiądz Jacek K. przed sądem

Przed Sądem Rejonowym w Sosnowcu ruszył proces księdza Jacka K. To kolejny duchowny oskarżony o przestępstwa pedofilskie w śledztwie dotyczącym Diecezji Sosnowieckiej. W ubiegłym tygodniu opublikowano raport pierwszej niezależnej komisji dotyczący przestępstw seksualnych w tej diecezji. Wskazano 29 sprawców i podejrzanych oraz 50 osób pokrzywdzonych.

Jacek K. został doprowadzony na salę rozpraw z aresztu, w którym przebywa od zatrzymania. Prokuratura zarzuca mu molestowanie małoletnich, to siedem osób pokrzywdzonych. Oskarżony jest też o posiadanie pornografii dziecięcej. - Na etapie śledztwa konsekwentnie negował swoje sprawstwo - powiedział prokurator Bartosz Kilian.

Redakcja poleca

Ksiądz miał dopuszczać się przestępstw na przestrzeniu kilkunastu lat w kilku miejscach, w których pełnił posługę kapłańską i nauczał religii. Miał wykorzystywać bezradność i trudną sytuację życiową ofiar. Grozi mu do 30 lat pozbawienia wolności. 

Sołtys: Nie wierzyłem, że coś takiego mogło mieć miejsce

Od aresztowania Jacka K. minęło już półtora roku. Mimo to, mieszkańcy wsi Mostek, gdzie był proboszczem, wciąż są wstrząśnięci całą sprawą. - Nie wierzyłem, że coś takiego mogło mieć miejsce - mówił Radiu ZET sołtys Grzegorz Musiał. 

- Byliśmy razem na różnych wyjazdach, tam zachowywał się normalnie. Dla mnie to był szok, jak dowiedziałem się, że ksiądz został zatrzymany. Ja się nie mogę pogodzić z tym, że jako sołtys nie zauważyłem czegoś takiego - dodał samorządowiec. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET