Znany ksiądz wściekły po decyzji przełożonych. „Ślubowałem posłuszeństwo, ale nie milczenie”

3 min. czytania
30.10.2026 11:39
Obserwuj nas na Google

Spór wokół ks. Rafała Główczyńskiego, znanego w sieci jako Ksiądz z osiedla, nabiera tempa. Polska Prowincja Salwatorianów opublikowała oświadczenie dotyczące jego przeniesienia do Trzebnicy oraz działalności związanej z barką i domem rekolekcyjnym na Maderze. Duchowny odpowiedział na komunikat przełożonych i zapowiedział publikację korespondencji.

Mężczyzna w koszuli z koloratką, stoi przed kolorową, graffiti-dekorowaną ścianą.
fot. facebook.com/ksiadzzosiedla

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegała decyzja o przeniesieniu ks. Główczyńskiego.
  • Co Salwatorianie zarzucają ks. Główczyńskiemu w kwestii zakupów.
  • Dlaczego ks. Główczyński krytykuje swoich przełożonych.

Zakon wyjaśnia decyzję o przeniesieniu Główczyńskiego

Z oficjalnego oświadczenia Polskiej Prowincji Salwatorianów wynika, że decyzja o przeniesieniu ks. Rafała Główczyńskiego do Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej i tamtejszej parafii w Trzebnicy zapadła już 20 marca 2026 roku.

Duchownemu powierzono tam funkcję wikariusza i katechety. Zakon podkreślił przy tym, że decyzja nie była związana z żadnymi zastrzeżeniami natury moralnej ani finansowej. Jak zaznaczono, ks. Główczyński pozostaje księdzem i zakonnikiem w dobrej opinii oraz korzysta z pełni praw. Zmiany personalne w prowincji zwykle wchodzą w życie 1 lipca. W tym przypadku ks. Główczyński poprosił jednak o przesunięcie terminu do 1 listopada. Swoją prośbę uzasadniał potrzebą uporządkowania prowadzonej działalności i przekazania jej osobom świeckim. Przełożony prowincjalny zgodził się na zmianę terminu, a duchowny miał tę decyzję przyjąć.

Zakon: nie było zgody na barkę ani dom na Maderze

Najmocniejszy fragment oświadczenia dotyczy przedsięwzięć, z którymi ks. Główczyński był publicznie kojarzony. Salwatorianie zaznaczyli, że duchowny nigdy nie otrzymał zgody przełożonego prowincjalnego ani Rady Prowincjalnej na zakup barki czy domu rekolekcyjnego na Maderze. Co więcej, w piśmie z 16 maja przełożony miał wprost zakazać mu dokonania obu zakupów. Zakon podkreślił, że wszelkie działania prowadzone w tym zakresie nie mogą być przedstawiane jako inicjatywy realizowane za zgodą, z upoważnienia czy w imieniu Polskiej Prowincji Salwatorianów.

Główczyński odpowiada przełożonym. Posypały się mocne słowa

Duchowny ostro zareagował na stanowisko zakonu. "Wk....... się!!! Przepraszam za słownictwo, ale jak czytam oświadczenie moich przełożonych, to inaczej nie potrafię" - rozpoczął emocjonalny wpis kapłan. Zarzucił przełożonym, że przedstawiają niepełny lub nieprawdziwy obraz sprawy, i zapowiedział pokazanie korespondencji, która ma potwierdzić jego wersję wydarzeń.

Ks. Główczyński poinformował, że 4 listopada chce opublikować skany maili, a trzy dni później zorganizować konferencję prasową na barce. "Ślubowałem posłuszeństwo, ale nie milczenie" - napisał.

Franciszkanin do Główczyńskiego: „Przegiąłeś”

Do sprawy odniósł się o. Tytus Boguszyński, franciszkanin i autor profilu "Nietypowe Słowo TMB". "Bracie. Przegiąłeś" - napisał, komentując wystąpienie Księdza z osiedla. Boguszyński zaznaczył, że sam prowadzi działalność medialną i pisze książki, ale jednocześnie ma świadomość, że przełożeni mogą w pewnym momencie nakazać mu ograniczenie takich aktywności. Franciszkanin ocenił, że Główczyński zbyt mocno zaangażował się w działalność medialną.

Oglądaj

Jego zdaniem podstawowym zadaniem duchownego pozostaje posługa kapłańska. Boguszyński zasugerował też, że decyzja przełożonych może z czasem okazać się dla Główczyńskiego korzystna i pomóc mu na nowo uporządkować priorytety. Skrytykował również język użyty przez duchownego w emocjonalnym wpisie. Jak zaznaczył, rozumie jego zdenerwowanie, ale sposób wyrażania emocji uznał za niepokojący.

Spór może mieć dalszy ciąg

Na razie żadna ze stron nie wycofuje się ze swojego stanowiska. Salwatorianie utrzymują, że przeniesienie było zwykłą decyzją personalną i nie miało związku z zarzutami moralnymi czy finansowymi. Ks. Główczyński zapowiada natomiast publikację korespondencji i publiczne przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Jeśli spełni te zapowiedzi, sprawa może mieć kolejny etap już na początku listopada.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET/facebook.com/ksiadzzosiedla/salwatorianieprowincjapolska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET