Książulo zmiażdżył hotel Gołębiewski w Pobierowie. Goście są w szoku
Wielkie emocje wśród internautów w ostatnich dniach wywołało nagranie Książula, w którym pokazał swój pobyt w hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Podczas wizyty popularny youtuber zwrócił uwagę na liczne problemy dotyczące m.in. klimatyzacji czy koloru wody w kranie. Portal RadioZET.pl zapytał o sytuację zarówno zarząd hotelu, jak i odwiedzających go gości. - Z naszej strony zrobiliśmy wszystko, aby mieć przekonanie, że dostarczymy gościom odpowiedni komfort - zapewnia Barbara Garczyńska, dyrektor hotelu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie problemy napotkał Książulo w hotelu Gołębiewski w Pobierowie.
- Dlaczego doszło do usterek w działaniu systemu klimatyzacji.
- Jakie są opinie innych gości na temat pobytu w hotelu Gołębiewski.
Nieudana wizyta Książula w Pobierowie
Hotel Gołębiewski w Pobierowie przyjął pierwszych gości dokładnie 10 czerwca. Nieco ponad dwa tygodnie później obiekt musiał zmierzyć się z pierwszym kryzysem wizerunkowym. Podczas uroczystego otwarcia hotelu 26 czerwca pojawił się w nim Książulo. Popularny youtuber, zajmujący się m.in. testami jedzenia w restauracjach, nie wystawił pozytywnej opinii 5-gwiazdkowemu gigantowi.
Książulo w trwającym blisko półtorej godziny materiale pokazał liczne mankamenty obiektu. Mimo zarezerwowania apartamentu klasy premium za blisko 5 tys. zł, nie było w nim działającej klimatyzacji. Nawet wizyta konserwatora w pokoju nie przyniosła zamierzonego rezultatu. - Jesteśmy po naprawie, temperatura rośnie - mówi w nagraniu youtuber. W pewnym momencie w pomieszczeniu było ponad 30 st. C. Dodatkowo twórca internetowy zwrócił uwagę na nietypowy, żółty kolor wody lecącej z kranu. Ostatecznie warunki panujące w obiekcie okazały się nie do zniesienia, a Książulo postanowił się wymeldować i zażądał zwrotu pieniędzy.
Hotel Gołębiewski tłumaczy usterki
Podczas wizyty w hotelu Gołębiewski zapytaliśmy jego zarząd o sytuację dotyczącą wizyty Książula. - Doszło do zakłóceń w naszym systemie. On jest bardzo nowoczesny, co oznacza, że posiada wiele elementów sterowanych elektronicznie. Skontaktowaliśmy się z naszym dostawcą, który próbuje rozpoznać problem w taki sposób, aby nie dochodziło w przyszłości do podobnych sytuacji - mówi Barbara Gruszczyńska.
Dyrektor hotelu zapewniła, że system klimatyzacji był sprawdzamy przed otwarciem hotelu i nie sprawiał wówczas żadnych problemów. - Wszystkie testy, które przeprowadziliśmy, wskazywały, że nasz system nie wykazuje żadnych usterek. Z naszej strony zrobiliśmy wszystko, aby mieć przekonanie, że dostarczymy gościom odpowiedni komfort - dodaje.
Jak się jednak okazuje, problemy dotyczące klimatyzacji i kanalizacji są najczęściej zgłaszanymi przez gości od czasu uruchomienia obiektu. - Takie incydenty ciągle się pojawiają, dlatego jesteśmy w stałym kontakcie z naszym dostawcą. Byłabym o wiele spokojniejsza, gdyby do takich sytuacji nie dochodziło - wyjaśnia Gruszczyńska, która dodaje, że podobne awarie zdarzają się w początkowym okresie funkcjonowania obiektu o takiej skali. - Każdy nasz gość ma prawo przedstawić swoje doświadczenie tak, jak chce - komentuje film Książula.
Jak goście oceniają pobyt w Gołębiewskim?
Mimo wysokich cen za pobyt w obiekcie nie brakuje gości. Dla części z nich to nie pierwsza wizyta w hotelach sieci Gołębiewski. - To jest nasz 30. pobyt w hotelach sieci Gołębiewski. Porównując, hotel nie odbiega od innych obiektów, np. od Karpacza. Jesteśmy z Oławy, jechaliśmy tutaj prawie 6 godzin, ale trzeba przyznać, że dojazd jest świetny. Zauważyliśmy jednak kilka rzeczy, które nas zaskoczyły negatywnie. Nastawiliśmy się na rozrywkę. Już po przyjeździe dowiedzieliśmy się, że część atrakcji i udogodnień nie działa. Chodzi m.in. o klub nocny, parking podziemny czy strefę spa - mówi małżeństwo z Dolnego Śląska.
W holu zauważyliśmy również długą kolejkę do zameldowania. Jedna z kobiet oczekujących na obsłużenie przez pracowników recepcji powiedziała nam, że stoi w niej już kilkadziesiąt minut. Inna kobieta zwróciła uwagę na problemy w jednej z restauracji. - Mankamentem jest czas obsługi, na zupę czekałam pół godziny, a na główne danie kolejne 45 minut - wyjaśnia.
Większość gości miała jednak zdecydowanie pozytywne zdanie o pobycie w hotelu. Doceniali m.in. liczbę atrakcji, piękne widoki z apartamentów czy smaczne jedzenie. - Dla mnie osobiście hotel to jest bomba. Są tutaj wszystkie atrakcje, które można sobie wymarzyć - gdy jest pogoda, i gdy jej nie ma, szczególnie w kontekście dzieci - mówi małżeństwo z Łobza. - Bardzo długo czekaliśmy na otwarcie i w końcu możemy skorzystać. Bardzo podoba nam się pokój, jego wykończenie. Widoki z balkonu z siódmego piętra są przepiękne. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Jeśli ktoś narzeka, to nie ma racji - dodaje jeden z gości hotelu.
Goście spędzający urlop w Pobierowie nie podzielili również negatywnej opinii Książula o obiekcie. Część z nich nie wierzy w obiektywność twórcy. - To jest idiotyzm. Żadnego problemu nie było. Moim zdaniem on chciał zaistnieć. On tylko na tym żeruje, prowokuje publiczność. Gdyby pochwalił hotel, to nie uzyskałby zamierzonego efektu. To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - mówi jeden z gości. - Oglądaliśmy Książula, ale nic podobnego nas nie spotkało. Woda jest, klimatyzacja działa. Możliwe, że jednak trochę podkoloryzował, aby wywołać większe zamieszanie. Niech nie szuka „dramy” - dodaje kolejny rozmówca.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET