"Kto wiedział i nie reagował?" Skandal w szkole w Lublinie, jest decyzja ws. nauczyciela

2 min. czytania
10.12.2025 12:02
Obserwuj nas na Google

Komisja dyscyplinarna podjęła decyzję w sprawie byłego nauczyciela z Lublina, Mariana M., który stracił prawo do wykonywania zawodu w związku z podejrzeniem molestowania uczennic. To  najwyższa kara dyscyplinarna, sprawą zajmuje się również prokuratura. Jednocześnie toczy się drugie postępowanie wobec dyrektorki placówki oraz pedagoga i nauczyciela informatyki, którzy mogli latami ukrywać nieprzyzwoity proceder. Wiceprezydent Lublina Mariusz Banach nazwał sytuację "przerażającą".

Szkoła
fot. Anna Bobrowska/KFP/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie decyzje podjęła komisja dyscyplinarna w sprawie nauczyciela z Lublina.
  • Co zawierały wiadomości SMS wysyłane przez nauczyciela do uczennic.
  • Dlaczego dyrektorka szkoły jest objęta postępowaniem dyscyplinarnym.
  • Które osoby zostały wskazane do postępowania za brak należytej opieki nad uczennicami.

Lublin. Nauczyciel miał molestować uczennice. Komisja zdecydowała

Komisja dyscyplinarna podjęła decyzję w sprawie - byłego już - nauczyciela z Zespołu Szkół Odzieżowo-Włokienniczych w Lublinie. Marian M. stracił prawo do wykonywania zawodu, po tym, jak wyszło na jaw, że mężczyzna miał molestować swoje uczennice. 

Przypomnijmy, że nastoletnie uczennice placówki miały otrzymywać od nauczyciela wiadomości SMS z propozycjami seksu. Marian M. rzekomo zapraszał uczennice do swojego domu, gdzie częstował je alkoholem. Jedna z nich miała z nim nawet zamieszkać. 

Zakaz wykonywania zawodu to najwyższa kara, jaką może wymierzyć komisja dyscyplinarna dla nauczycieli. Marian M. - jeśli doniesienia się potwierdzą - musi liczyć się ze znacznie poważniejszymi konsekwencjami. Sprawę bada bowiem również prokuratura, która na ten moment nie postawiła nikomu zarzutów.

Postępowania wobec dyrektorki szkoły i nauczycieli

Cały czas toczy się też drugie postępowanie - wobec dyrektorki szkoły. Kobieta miała latami ukrywać nieprzyzwoity proceder jednego ze swoich pracowników. Kobieta nie pracuje już w szkole. Komisja zajmuje się też sprawą nauczyciela informatyki i szkolnego pedagoga, którzy mogli nie otoczyć uczennic wystarczającą opieką. 

- Wydaje mi się, że jednym z ważniejszych pytań o to, co się działo w tej szkole, to jest pytanie o to, kto o tych nieprawidłowościach wiedział. Wydaje mi się też, że jest to jakiś przyczynek do odpowiedzialności dla ludzi, którzy wiedzieli, ale nic z tym nie zrobili. Jeśli te wszystkie zarzuty by się potwierdziły, to rzeczywiście byłoby to przerażające - powiedział Radiu ZET wiceprezydent Lublina Mariusz Banach. 

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET