`

Kuracjuszka pokazała zdjęcie posiłku w sanatorium w Ciechocinku. "To jest skandal"

2 min. czytania
23.07.2025 10:18
Obserwuj nas na Google

Kuracjuszka opublikowała w sieci zdjęcie posiłku w jednym z sanatoriów w Ciechocinku. Jej wpis wywołał burzę, a komentujący nie mieli wątpliwości, że coś takiego nie powinno znaleźć się na talerzu. "Ślepy by to zauważył" - komentowali.

Ciechocinek
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (zdj. ilustr.)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co kuracjuszka znalazła na talerzu.
  • Jak skomentowała swój posiłek.
  • Co o sprawie sądzą internauci.

Kuracjuszka pokazała zdjęcie posiłku w Ciechocinku

Wyjazd do sanatorium to dla wielu kuracjuszy długo wyczekiwana szansa na podreperowanie swojego zdrowia. Na turnus w ramach NFZ można czekać miesiącami, a kiedy już do niego dojdzie, lepiej żeby obyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek. Podobnie w przypadku wizyty prywatnej, która jest nieco kosztowniejsza. Coś takiego spotkało jednak kuracjuszkę w jednym z sanatoriów w Ciechocinku. Kobieta na jednej z sanatoryjnych grup na Facebooku opublikowała wpis, w którym pokazała zdjęcia posiłku, jaki otrzymała w ośrodku.

Na zdjęciach widać, że na talerzu znalazła się m.in. papryka, na której pojawiła się pleśń. "Posiłek niskokaloryczny ok, ale spleśniała papryka już nie jest apetyczna" - napisała kuracjuszka. Wpis wywołał burzę. Pojawiło się pod nim ponad 160 komentarzy. Część internautów nie kryła oburzenia tym, co znalazło się na talerzu kobiety. Niektórzy nie przebierali w słowach.

Redakcja poleca

Internauci komentują. "Ślepy by to zauważył"

"To jest skandal. Ktoś to ręcznie kroił, więc nie mógł nie widzieć, chyba, że nie chciał. Trzeba głośno o tym mówić"; "Dosyć, że grube pieniądze biorą, to jeszcze by zatruli człowieka"; "Dziwne, że osoby, które nakładają śniadanie na talerz, nie widziały takiej pleśni"; "Ślepy by to zauważył, tu nie można mówić, że to przeoczenie, trzeba zgłaszać takie rzeczy, bo ktoś inny dostanie taką zepsutą spożywkę i będzie dramat" - komentowali internauci.

Część osób była jednak zdania, że nie ma potrzeby, by nagłaśniać tego typu sytuacje i wystarczyłoby poprosić o wymianę nieświeżego jedzenia. "A nie prościej było iść do kuchni i pokazać?"; "Wystarczy zwrócić się do kuchni, a na pewno ci wymienią. Bardzo łatwo jest przeoczyć przy tak dużej ilości przekrajanych papryk" - czytamy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET