Wielki problem mieszkańców osiedla w Krakowie. "Niewyobrażalny smród"
Mieszkańcy bloków na Kurdwanowie skarżą się na bezdomnych, którzy zasiedlają wiaty śmietnikowe. Po likwidacji przez spółdzielnię zsypów pomieszczenia zostały wyremontowane, co przyciąga pozbawionych dachu nad głową.
Bezdomni zaanektowali wiaty śmietnikowe w wieżowcach przy ulicy Bojki na krakowskim Kurdwanowie. Problem pojawił się po likwidacji zsypów, które zostały wyremontowane i - co ważne - mają własne ogrzewanie.
Mieszkańcy od dłuższego czasu borykają się z różnymi utrudnieniami i nieprzyjemnościami związanymi z obecnością niechcianych lokatorów. Zwracają jednak uwagę, że ktoś musiał dać bezdomnym klucz, bo wiaty są zamykane.
Kurdwanów. Bezdomni urządzili się w śmietnikach w blokach
Mieszkańcy przyznają, że "śmietnikowe" życie kwitnie w najlepsze. Zdarzała się głośna muzyka, gitara, akordeon, słychać dobrą zabawę. Nie to jest jednak najgorsze.
- Przychodzą, otwierają sobie własnym kluczem, wchodzą, wyrzucają śmietniki na zewnątrz i śpią - mówi mieszkaniec bloku przy ulicy Bojki w rozmowie z Meloradiem. - Załatwiali wszystkie swoje potrzeby i w tym wszystkim mieszkali. Niewyobrażalny smród. Ktoś udostępnił klucz - dodają inni.
Na temat problemu wypowiedział się też przedstawiciel spółdzielni mieszkaniowej. - Spółdzielnia zawiadamia służby, służby przyjeżdżają, proszą o wyjście, oni wychodzą, za chwilę wracają. Spółdzielnia nie ma mechanizmów do walki z tym procederem - mówi Dominik Homa ze Spółdzielni Mieszkaniowej Kurdwanów. I dodaje, że jedynym sposobem na walkę z dzikimi lokatorami jest dobre pilnowanie kluczy do bram.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku
Źródło: Radio ZET/Meloradio
- Z tym problemem Małopolska radzi sobie lepiej niż inni. Ponad 85 tys. wniosków
- Śmierć 4-letniego Mareczka w przedszkolu. Tragedii przyglądały się dzieci. Nowe fakty
- W tym programie można dostać spore pieniądze. Wkrótce mija termin składania wniosków
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET