"Widać było załamany lód i leżącą kurtkę". Nie żyje 40-latek
40-letni mieszkaniec gminy Chocz w powiecie pleszewskim utopił się w stawie. Wszedł na lód w odległości czterech metrów od brzegu – powiedział w niedzielę PAP oficer prasowy pleszewskiej straży pożarnej st. kpt. Paweł Mimier.
Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w niedzielę nad stawem we wsi Kwileń (gmina Chocz). Miejscowa policja zawiadomiła straż pożarną, że przy akwenie stoi porzucony samochód. Na stawie widać było załamany lód i leżącą na tafli kurtkę.
Kwileń. Nie żyje 40-latek. "Widać było załamany lód"
- Na miejsce zdarzenia przyjechało kilka jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, zespół płetwonurków z Konina i grupa sonarowa z Poznania – powiedział rzecznik. Lokalny serwis Zpleszewa.pl podał, że do tragedii doszło na tafli lokalnych glinianek.
W wyniku podjętej akcji poszukiwawczej strażacy wyciągnęli ze stawu 40-letniego mężczyznę, mieszkańca gminy Chocz. Stwierdzono jego zgon. Na razie nie wiadomo, jakie były okoliczności zdarzenia. Czynności w sprawie prowadzi policja pod nadzorem prokuratury.
Źródło: Radio ZET/PAP - Ewa Bąkowska
- Jest decyzja w sprawie Maksymiliana F. po strzelaninie we Wrocławiu
- Oliwia udała się w nieznanym kierunku, nie wróciła. Trwają poszukiwania 15-latki
- Wnuk brutalnie zamordował babcię. "To wprawiło go w zdenerwowanie"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET