Lekarz i jego asystent wystawiali „lewe” zwolnienia. Policja podała szokujące liczby
Do sądu w Szczecinie skierowano akt oskarżenia przeciwko 71-letniemu lekarzowi i jego 43-letniemu współpracownikowi, którzy wystawili 145 nieuprawnionych zwolnień lekarskich. Za oszustwo mężczyznom grozi do 8 lat więzienia – poinformowała w piątek Komenda Wojewódzka Policji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak działał proceder wystawiania nieuprawnionych zwolnień lekarskich.
- Dlaczego lekarz i asystent zostali oskarżeni o oszustwo.
- Co ustalono podczas śledztwa dotyczącego nadużyć w gabinecie lekarskim.
- Które zarzuty postawiono lekarzowi i jego asystentowi zgodnie z Kodeksem Karnym.
Akt oskarżenia przeciwko lekarzowi i jego asystentowi za wystawienie „lewych” zwolnień
Prywatny gabinet lekarski, gdzie wystawiano „lewe” zwolnienia, namierzyli funkcjonariusze Wydziału do spraw Walki z Korupcją z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Śledztwo prowadzili od nadzorem Prokuratury Rejonowej Szczecin-Śródmieście. W piątek poinformowano o akcie oskarżenia przeciwko 71-letniemu lekarzowi i jego 43-letniemu asystentowi, którzy przed sądem odpowiedzą za oszustwo.
- Mężczyźni od 1 lipca 2022 r. do lutego 2024 r. wspólnie i w porozumieniu prowadzili proceder polegający na nieuprawnionym wystawianiu zwolnień lekarskich – przekazała w rozmowie z PAP st. sierż. Agnieszka Kowalska z biura prasowego KWP w Szczecinie. Według ustaleń śledczych lekarz zatrudnił asystenta, z którym miał stworzyć system umożliwiający funkcjonowanie gabinetu także podczas jego nieobecności. Nawet kiedy medyk przebywał na wakacjach, zwolnienia były wystawiane w elektronicznym systemie, a od pacjentów pobierano opłatę.
Policja nie ujawniła kwot i innych szczegółów przestępczego procederu. W komunikacie KWP podkreślono natomiast, że w śledztwie przesłuchano 225 osób, z których 145 miało uzyskać zwolnienia lekarskie niezgodnie z prawem. Ustalono również, że 43-latek, mimo iż nie posiadał uprawnień do wykonywania zawodu medycznego, samodzielnie przeprowadzał wywiady i oceniał stan zdrowia pacjentów, którzy przyszli do gabinetu.
- Na podstawie tych czynności miał kwalifikować pacjentów do otrzymania zwolnień lekarskich, które następnie były wystawiane z wykorzystaniem danych lekarza – podsumowała st. sierż. Kowalska. Obu mężczyznom postawiono zarzuty z art. 286 Kodeksu Karnego; za przestępstwo oszustwa grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/PAP/Policja
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET