Katarzyna Borczyk poszukiwana listem gończym. Urodziła dziecko i pozwoliła je spalić
Dolnośląska policja poszukuje Katarzyny Borczyk, za którą wystawiono list gończy. Kobieta urodziła dziecko w domu i pozwoliła mężowi spalić je w przydomowej kotłowni. 42-latka pozostaje nieuchwytna od 2017 roku.
O poszukiwaniach Katarzyny Borczyk informuje Komenda Powiatowa Policji w Polkowicach. Sprawa straszliwej zbrodni w Radwanicach w województwie dolnośląskim sięga 2016 roku. Kobieta została skazana przez sąd z artykułu 160 ust. 2, który dotyczy narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osobę, na której ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo.
Katarzyna Borczyk poszukiwana listem gończym
Katarzyna Borczyk urodziła w domu dziecko, które nie dawało oznak życia w połowie 2016 roku. Przy porodzie nie było położnej oraz lekarza. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", dwa dni później mąż kobiety spalił zwłoki noworodka w piecu w przydomowej kotłowni.
W maju 2017 roku małżeństwo usłyszało wyrok dwóch lat bezwzględnego więzienia. Po apelacji prokuratury, Sąd Okręgowy w Legnicy zaostrzył karę na 4 lata więzienia. Mąż kobiety stawił się do odbycia kary pozbawienia wolności. Katarzyna Borczyk pozostaje nieuchwytna.
42-latka ma około 161-165 cm wzrostu, jest krępej budowy ciała. Kilka lat temu nosiła proste, długie włosy w kolorze ciemnoblond. Policyjna fotografia pochodzi z 2001 roku, więc poszukiwana listem gończym mogła się zmienić. Wszystkie osoby, które znają miejsce pobytu albo mają informację, które mogą pomóc w schwytaniu kobiety, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym we Wrocławiu pod numerami telefonów
,
.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET