Lodziarnia zrezygnowała z wieloletniej tradycji. „Źyczliwy gest przedsiębiorcy”

2 min. czytania
03.06.2026 21:25
Obserwuj nas na Google

Rzeczniczka Praw Dziecka zareagowała w sprawie popularnej w Pszczynie „Lodziarni Pod Dębem”. Chodzi o wieloletnią akcję właścicieli „lody za pasek”. W związku z pismem RPD postanowili ją zaprzestać. Sprawa poruszyła lokalną społeczność oraz ministrę edukacji Barbarę Nowacką.

Monika Horna-Cieślak i pismo do lodziarni
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/PIOTR JEDZURA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zastrzeżenia ma Rzeczniczka Praw Dziecka do akcji lodziarni w Pszczynie.
  • Dlaczego właścicielka lodziarni zrezygnowała z tegorocznej akcji.
  • Jakie są reakcje lokalnych władz i społeczeństwa na sugestie Rzeczniczki.
  • Co powiedziała ministra edukacji Barbara Nowacka na temat tej sytuacji.

Reakcja Rzeczniczki Praw Dziecka w sprawie lodziarni w Pszczynie

Rzeczniczka Praw Dziecka wystosowała pismo do właścicieli popularnej w Pszczynie „Lodziarni Pod Dębem”. Jej zdaniem taki sposób wynagradzania, jakim są lody za czerwony pasek na świadectwie szkolnym ma dzielić dzieci ze względu na ich osiągnięcia w nauce. Sprawą zajął się m.in. Radny Rady Miejskiej w Pszczynie Jacek Granda, który upublicznił pismo Moniki Hornej-Cieślak w mediach społecznościowych. - To jest tradycja, to trwa 25 lat. Te dzieci, wie pan, co roku przychodzą, dostają te lody. Nigdy nie miałem świadectwa z czerwonym paskiem, nigdy nie dostałem bezpłatnego loda i nie czuję się dyskryminowany jako rodowity mieszkaniec tego miasta - powiedział reporterowi Radia ZET Michałowi Dzienyńskiemu radny miejski.

„Pani Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak uważa, że akcja „lody za pasek” może naruszać prawa dziecka i prowadzić do wykluczania. A mówimy o prawie 20‑letniej lokalnej tradycji która nikogo nie krzywdzi, a daje dzieciakom zwykłą, wakacyjną radość. Lody za świadectwo z paskiem to nie system oceniania, nie ranking, nie presja. To życzliwy gest przedsiębiorcy, który od dwóch dekad buduje klimat miejsca i relacje z mieszkańcami. Po zapoznaniu się z pismami szanuję intencję, ale reakcja jest nieadekwatna do skali i charakteru tej inicjatywy. W Pszczynie potrafimy odróżnić realne problemy od sympatycznych tradycji, które łączą ludzi” - stwierdził Jacek Granda w poście na Facebooku.

Redakcja poleca

Kontrowersje wokół pisma Hornej-Cieślak

Jak dowiedział się reporter Radia ZET, właścicielka lodziarni zrezygnowała z tegorocznej akcji, gdyż nie chce mieć kłopotów. Mimo, że pismo Rzeczniczki Praw Dziecka nie jest nakazem, a jedynie sugestią, jednak spowodowało to spore zamieszanie. „Takie inicjatywy warto chronić, a nie piętnować. W tym roku lodów nie będzie” - skwitował sytuację radny Pszczyny.

Do sprawy odniosła się nawet ministra edukacji Barbara Nowacka. „Szanowna Rzeczniczko Praw Dziecka Moniko Horna-Cieslak! Litości… Pracowitość, ambicje i talent uczniów i uczennic warto zauważyć i nagradzać. To motywuje też inne dzieci do nauki i pracy. Robią to szkoły, rodzice, samorządy, organizacje pozarządowe. Fajnie, że też czasem lodziarnie. Czy inne firmy” - skomentowała działania RPD ministra na portalu X.

Źródło: Radio ZET/Facebook/X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET