"Szon patrol" to nie zabawa. Rzecznik Praw Dziecka: "małoletni nie są bezkarni"
“Szon patrole” to grupy nieletnich “obrońców moralności”, którzy zaczepiają nastolatki w miejscach publicznych, a w mediach społecznościowych nagłaśniają konta tych dziewczyn, które “łamią normy obyczajowe”. Do nowego trendu odniosła się policja i Rzecznik Praw Dziecka.
Rzeczniczka Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak, zaapelowała do platform Meta i TikTok o monitorowanie działań grup związanych z 'Szon Patrol', które mogą prowadzić do przemocy rówieśniczej i stygmatyzacji.
Adwokat Andrzej Zorski ostrzega, że młodzież zaangażowana w 'Szon Patrol' może być odpowiedzialna za czyny jak zniesławienie czy uporczywe nękanie.
Policja otrzymała pierwsze zgłoszenia dotyczące działalności 'Szon Patrol' w Warszawie i Łodzi.
“Szon patrol” terroryzuje nastolatki
Biuro Rzecznika Praw Dziecka poinformowało Prawo.pl, że Monika Horna-Cieślak zwróciła się do menadżerów platform Meta i TikTok z prośbą o monitorowanie sytuacji i wszelkich przejawów tego zjawiska na platformach należących do tych operatorów oraz o zachowanie wyjątkowej czujności wobec powstających profili i treści powiązanych z „Szon Patrol”, czyli “policji obyczajowej”, w którą bawią się młodzi chłopcy.
Rzeczniczka Praw Dziecka zaapelowała też o podejmowanie działań zapobiegawczych w sytuacjach, gdy treści mogą prowadzić do stygmatyzacji, przemocy rówieśniczej lub prób samobójczych. RPD zamierza traktować sprawę priorytetowo, z uwagi na potencjalny negatywny i szeroki wpływ na młode osoby.
„Rzeczniczka z niepokojem odnotowała m.in. informacje o możliwych dramatycznych konsekwencjach tego typu działań. Kwestia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w środowisku cyfrowym od początku znajduje się w szczególnym zainteresowaniu Rzeczniczki Praw Dziecka i była przedmiotem korespondencji z właściwymi instytucjami i podmiotami” – podało BPD w informacji dla Prawo.pl.
Znieważanie, uporczywe nękanie. “Szon patrol” może skończyć się poprawczakiem
Jak ostrzega adwokat z kancelarii PZ, cytowany przez Prawo.pl, Andrzej Zorski, młodzi nie są bezkarni.
„Zależy to oczywiście od tego, co w trakcie takich wydarzeń robią. Samo uczestnictwo i chodzenie w odblaskowej kamizelce oczywiście karalne jeszcze nie jest. Z analizy internetowych nagrań można jednak wywnioskować, że mogą oni dopuszczać się czynów karalnych w postaci zniesławienia, znieważenia, a w niektórych wypadkach nawet i uporczywego nękania” - stwierdził Andrzej Zorski, adwokat z kancelarii PZ, cytowany przez Prawo.pl.
Mecenas Zorski przypomniał na łamach serwisu, że osoby po ukończeniu 13. roku życia, ale jeszcze przed ukończeniem 17. roku życia nie odpowiadają karnie z tego tytułu. Natomiast mogą odpowiadać z ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich. Choć – jak podkreśla mec. Zorski – małoletni nie zostaną pozbawieni wolności w klasycznym rozumieniu tego słowa, ale może grozić im nawet umieszczenie w zakładzie poprawczym. W szczególności, jeśli efektem ich działań jest daleko idący, negatywny wpływ na osobę będącą przedmiotem drwin czy wyzwisk.
„W lżejszych wypadkach, a także w odniesieniu do osób, które ukończyły 10. rok życia, sąd może prowadzić także postępowanie w sprawie tzw. demoralizacji i np. oddać pod dozór kuratora sądowego czy orzec upomnienie, albo nawet skorzystać z bardziej dolegliwych środków” - powiedział serwisowi mec. Zorski.
Jak ustalił reporter Radia ZET Michał Dzienyński, policja otrzymała już cztery zgłoszenia w sprawie "szon patrolu", m.in w Warszawie i Łodzi. Dochodzenie dotyczy m.in. znieważenia i upublicznienia wizerunku bez zgody.
Źródło: Radio ZET/prawo.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET