Nagła śmierć trzymiesięcznego Gabrysia. "Minęły godziny, a karetki nadal nie było"
W ubiegły wtorek do szpitala na Dolnym Śląsku trafił z gorączką trzymiesięczny chłopczyk. Dziecko niespodziewanie zmarło następnego dnia. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego zdarzenia w Regionalnym Centrum Zdrowia w Lubinie.
Śmierć trzymiesięcznego dziecka w Lubinie
Tragedia na Dolnym Śląsku rozegrała się w ubiegłym tygodniu. Trzymiesięczny Gabryś trafił we wtorek do szpitala w Lubinie z gorączką, ponadto jego mama zauważyła na pachwinie krwiaka. Poinformowała o tym personel medyczny. Dziecko dostało od pielęgniarek czopek i antybiotyk. Z każdą kolejną godziną było coraz gorzej. - Był coraz bardziej w plamach i wybroczynach. Lekarz zapowiedział, że przewiozą nas do oddziału zakaźnego we Wrocławiu, a karetka miała być za godzinę. Jednak minęły dwie, trzy godziny, a karetki nadal nie było - opowiedziała pani Agnieszka w rozmowie z serwisem miedziowe.pl. Trzymiesięczny Gabryś zmarł w środę. Ojciec dziecka złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci dziecka
W sprawie śmierci trzymiesięcznego chłopca prokuratura wszczęła śledztwo. - Postępowanie jest prowadzone w celu ustalenia, czy nie mieliśmy do czynienia z błędem medycznym - poinformowała Liliana Łukasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Legnicy, cytowana przez TVP3 Wrocław. W miniony piątek została przeprowadzona sekcja zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Z informacji przekazywanych przez prokuraturę wynika, że wstępne wyniki nie pozwoliły ustalić jednoznacznej przyczyny zgonu.
Zlecono badania toksykologiczne i histopatologiczne. Wyniki będą za kilka tygodni. Regionalne Centrum Zdrowia w Lubinie w oświadczeniu przesłanym TVN24 zapewniło, że będzie współpracować ze śledczymi. "Tragedia wstrząsnęła także nami. W każdym tego typu przypadku uruchamiamy procedurę wewnętrznego przeglądu i oceny podjętych przez szpital i jego personel kroków" - napisano w komunikacie podpisanym przez pełnomocnika placówki do spraw jakości Norberta Kołodzieja. Prokuratura zabezpieczyła dokumentację medyczną chłopca. W poniedziałek w charakterze świadka przesłuchano jego matkę. W następnej kolejności zostaną przesłuchani pracownicy szpitala.
Źródło: Radio ZET/TVP3 Wrocław/TVN24/miedziowe.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET