`

Krwawe protesty w Pakistanie, zginęło czterech policjantów. Rząd zapowiada "radykalne kroki"

2 min. czytania
26.11.2024 08:47
Obserwuj nas na Google

Co najmniej czterech członków sił porządkowych zginęło podczas marszu na parlament zwolenników byłego premiera Pakistanu Imrana Khana, skazanego na ponad 150 lat więzienia m.in. za korupcję - podało we wtorek MSW w Islamabadzie. Ponad sto osób odniosło obrażenia, spłonęło 20 policyjnych aut - przekazała policja.

Protesty w Pakistanie. Zginęło czterech policjantów

W nocy z poniedziałku na wtorek protestujący przedarli się przez barykady z kontenerów ustawione na drogach do Islamabadu w odpowiedzi na wezwanie byłego premiera Imrana Khana, który stracił władzę w 2022 w wyniku wotum nieufności, a od roku odsiaduje łączną karę ponad 150 lat pozbawienia wolności. Khan wezwał swoich zwolenników, by protestowali przed budynkiem parlamentu.

Od piątku policja aresztowała od piątku ponad 4 tys. zwolenników polityka, a w części kraju zablokowała połączenia telefoniczne i internet. Sąd zakazał wieców w stolicy, a resort spraw wewnętrznych zagroził aresztowaniami osobom niestosującym się do zarządzonych ograniczeń. Władze twierdzą, że usiłowały porozumieć się z kierownictwem partii Khana, Pakistańskim Ruchem na rzecz Sprawiedliwości (PTI), proponowały zorganizowanie wiecu i protestu na przedmieściach stolicy, lecz nie osiągnęły żadnych rezultatów.

Minister: Nie pozwolimy przekroczyć czerwonych linii

MSW zapowiedziało, że rząd będzie zmuszony do podjęcia "radykalnych kroków", w tym wprowadzenia godziny policyjnej lub wezwania wojska. - Nie pozwolimy im (protestującym - red.) przekroczyć czerwonych linii - powiedział w rozmowie z lokalną telewizją minister Mohsin Naqvi, uprzedzając, że jeżeli policja znów zostanie ostrzelana, odpowie ostrą amunicją.

Redakcja poleca

Reuters TV i lokalne media pokazały, jak policja strzela gazem łzawiącym do zwolenników Khana, którzy obrzucali ich kamieniami i cegłami. Na nagraniach widać było płonące pojazdy i drzewa wzdłuż głównej trasy marszu przed Islamabadem. W stolicy Pakistanu wzmocniono bezpieczeństwo także w związku z rozpoczętą w poniedziałek, trzydniową wizytą białoruskiego przywódcy Alaksandra Łukaszenki.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET