3-latek nie żyje. Chłopiec był pod opieką dziadka. "Cała rodzina jest w szoku"

2 min. czytania
27.02.2024 10:45
Obserwuj nas na Google

Nie żyje 3-latek, który w sobotę wpadł do zbiornika wodnego w miejscowości Ludwików w Wielkopolsce. Chłopiec trafił do szpitala w stanie głębokiej hipotermii. Dziecko oddaliło się podczas spaceru z dziadkiem, wobec czego prokuratura może postawić mężczyźnie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. 

Karetka
fot. Karol Makurat/REPORTER/East News

3-latek trafił najpierw do konińskiego szpitala, w którym był reanimowany. Skrajnie wyziębiony chłopiec został następnie przewieziony do Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera w Poznaniu. Dziecko zmarło tam we wtorek około 1 w nocy - podał TVN24. 

Wcześniej na RadioZET.pl informowaliśmy, że  3-latek zaginął w sobotę podczas spaceru z dziadkiem. Zgłoszenie wpłynęło na policję około godz. 15. Mł. asp. Sylwia Król z konińskiej policji podała, że chłopiec został odnaleziony po poszukiwaniach w zbiorniku wodnym w Ludwikowie, który jest oddalony o dwa kilometry od jego domu w miejscowości Władzimirów.

Redakcja poleca

Ludwików. Nie żyje 3-latek, który wpadł do zbiornika wodnego

Na razie nie wiadomo, jak to się stało, że dziadek stracił z oczu wnuczka. Wyjaśnia to Prokuratura Rejonowa w Koninie. Początkowo śledztwo prowadzone było pod kątem narażenia dziecka na niebezpieczeństwo, ale kwalifikacja czynu zostanie zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci.  

- Mężczyzna był trzeźwy w momencie zdarzenia. Cała rodzina jest w szoku, dlatego nie przesłuchano jeszcze dziadka - powiedział w poniedziałek w rozmowie z TVN24 Adam Weber z Prokuratury Rejonowej w Koninie. Śledczy ustalają przebieg zdarzenia i szukają ewentualnych świadków.

Źródło: Radio ZET/TVN24/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET