3-latek nie żyje. Chłopiec był pod opieką dziadka. "Cała rodzina jest w szoku"
Nie żyje 3-latek, który w sobotę wpadł do zbiornika wodnego w miejscowości Ludwików w Wielkopolsce. Chłopiec trafił do szpitala w stanie głębokiej hipotermii. Dziecko oddaliło się podczas spaceru z dziadkiem, wobec czego prokuratura może postawić mężczyźnie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci.
3-latek trafił najpierw do konińskiego szpitala, w którym był reanimowany. Skrajnie wyziębiony chłopiec został następnie przewieziony do Szpitala Klinicznego im. Karola Jonschera w Poznaniu. Dziecko zmarło tam we wtorek około 1 w nocy - podał TVN24.
Wcześniej na RadioZET.pl informowaliśmy, że 3-latek zaginął w sobotę podczas spaceru z dziadkiem. Zgłoszenie wpłynęło na policję około godz. 15. Mł. asp. Sylwia Król z konińskiej policji podała, że chłopiec został odnaleziony po poszukiwaniach w zbiorniku wodnym w Ludwikowie, który jest oddalony o dwa kilometry od jego domu w miejscowości Władzimirów.
Ludwików. Nie żyje 3-latek, który wpadł do zbiornika wodnego
Na razie nie wiadomo, jak to się stało, że dziadek stracił z oczu wnuczka. Wyjaśnia to Prokuratura Rejonowa w Koninie. Początkowo śledztwo prowadzone było pod kątem narażenia dziecka na niebezpieczeństwo, ale kwalifikacja czynu zostanie zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci.
- Mężczyzna był trzeźwy w momencie zdarzenia. Cała rodzina jest w szoku, dlatego nie przesłuchano jeszcze dziadka - powiedział w poniedziałek w rozmowie z TVN24 Adam Weber z Prokuratury Rejonowej w Koninie. Śledczy ustalają przebieg zdarzenia i szukają ewentualnych świadków.
Źródło: Radio ZET/TVN24/PAP
- Wojsko wyjeżdża na drogi. Policja ostrzega: możliwe utrudnienia w ruchu
- Renata Beger boi się po śmierci Leppera. "Nie mówię wszystkiego, co wiem"
- Trwają poszukiwania Agnieszki Kuś. Niepokojące ustalenia ws. zaginięcia 13-latki
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET