`

Ludzkie szczątki na działce pod Rzeszowem. Trwa postępowanie wobec lekarki

2 min. czytania
15.06.2026 07:02
Obserwuj nas na Google

Samorząd lekarski z urzędu rozpocznie postępowanie dyscyplinarne wobec lekarki, która w swoim ogródku zakopywała ludzkie płody. Kobieta w weekend trafiła do tymczasowego aresztu. Prokuratura postawiła jej zarzuty bezczeszczenia zwłok i porzucenia niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego nieprzeznaczonym, za co grozi 57-latce nawet 12 lat więzienia.

Działania służb na posesji w Lutoryżu
fot. PAP/Darek Delmanowicz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęto wobec Magdaleny H. po odkryciu na jej działce.
  • Co znaleziono na działce Magdaleny H. w Lutoryżu.
  • Za co Magdalenie H. grozi 12 lat pozbawienia wolności.
  • Czy są dowody na to, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji.

Postępowanie dyscyplinarne wobec Magdaleny H.

Od środy do poniedziałku trwa przeszukiwanie działki 57-letniej patomorfolog w Lutoryżu, na której znaleziono ludzkie szczątki. Samorząd lekarski z urzędu rozpocznie postępowanie dyscyplinarne wobec Magdaleny H., która w swoim ogródku zakopywała ludzkie płody.

Jak poinformował w sobotę rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Krzysztof Ciechanowski, sąd zastosował trzymiesięczny areszt wobec patomorfolog Magdaleny H. W postępowaniu karnym może jej grozić nawet 12 lat więzienia. - Sprawa jest bulwersująca i trudna do wytłumaczenia - powiedział Radiu ZET rzecznik lekarskiego samorządu, Jakub Kosikowski.

Ludzkie szczątki na działce w Lutoryżu

W Lutoryżu pod Rzeszowem podczas wykonywania prac ziemnych na działce ujawniono odpady medyczne, w tym szczątki ludzkich płodów. W piątek Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie informowała o zatrzymaniu 57-letniej patomorfolog Magdaleny H., która była poprzednią właścicielką posesji.

Redakcja poleca

W sobotę podczas briefingu prasowego prok. Ciechanowski informował o przesłuchaniu kobiety w prokuraturze. - Podejrzana nie oświadczyła, czy przyznaje się, czy się nie do zarzucanych jej czynów, natomiast złożyła wyjaśnienia, z których wynika, że sama przewiozła i zakopała ujawnione na jej posesji płody ludzkie, jak również inne odpady medyczne - poinformował.

Dodał, że na razie nie ma informacji ani żadnych dowodów, które wskazywałyby, że ktoś pomagał podejrzanej w zakopywaniu odpadów. - Nie mamy także wskazanych innych lokalizacji, w których mogłyby być zakopywane płody ludzkie bądź odpady medyczne - przekazał prokurator.

Kobiecie grozi 12 lat pozbawienia wolności

- Podejrzana usłyszała jeden zarzut - przestępstwo z art. 262 i art. 183 Kodeksu karnego, czyli zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności - przekazał.

Wcześniej prokuratura informowała, że czynności z udziałem podejrzanej będą opóźnione, bo kobieta źle się poczuła i została przewieziona do szpitala na badania. Ciechanowski dopytywany przez dziennikarzy o przyczyny wyjaśnił, że 57-latka nie wzięła regularnie zażywanych lekarstw.

Jak informował Ciechanowski, na terenie posesji wykryto 32 płody. Dodał, że cały czas trwają badania, które mają ustalić wiek odnalezionych płodów oraz jak długo znajdowały się na posesji. Prokurator, odpowiadając na pytania dziennikarzy, podkreślił, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Jak zaznaczył, obecnie nie ma żadnych dowodów, że kobieta dokonywała nielegalnych aborcji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET