`

34-letnia Magda wyszła po papierosy i nie wróciła. Śledczy mówią o przełomie w sprawie

2 min. czytania
09.02.2024 13:36
Obserwuj nas na Google

Małopolscy śledczy mówią o przełomie w sprawie zaginionej w 2016 r. 34-letniej Magdaleny Pałki z Limanowej. Kobieta wyszła z domu po kłótni z partnerem i miała zaraz wrócić. Jednak ślad po niej zaginął, a poszukiwania nie przyniosły rezultatu.

Magdalena Pałka
fot. Archiwum prywatne

Policjanci z krakowskiego Archiwum X w 2023 r. zajęli się sprawą zaginięcia sprzed lat. Jeszcze raz przeanalizowali materiały policyjne z roku 2016, kiedy bezskutecznie poszukiwano Magdaleny Pałki z Limanowej. Nowy materiał dowodowy pozwolił ustalić, że kobieta prawdopodobnie nie żyje. Prokuratura Rejonowa w Limanowej wszczęła śledztwo w sprawie pozbawienia życia kobiety.

Magdalena Pałka wyszła tylko po papierosy. Przełom w sprawie po latach

Policja poinformowała, że zebrany materiał pozwolił wykluczyć szereg wersji i w znacznym stopniu uprawdopodobnił tezę o zabójstwie kobiety, dokonanym przez osobę z jej bliskiego otoczenia. Śledczy wytypowali najbardziej prawdopodobne miejsca ukrycia ciała i w najbliższych dniach rozpoczną poszukiwanie zwłok.

Zaginięcie 34-latki zgłosił jej partner 29 czerwca 2016 r. w Komendzie Powiatowej Policji w Limanowej. Kobieta miała 25 czerwca wyjść z domu i już nie wróciła.

Redakcja poleca

Jak przypomina portal Sądeczanin, w dniu zniknięcia między Magdaleną a jej partnerem miało dojść do kłótni. Po awanturze zakończonej zniszczeniem laptopa, w którym kobieta znalazła ślady kontaktów partnera z innymi kobietami, Magdalena wyszła z domu po papierosy. Policja dowiedziała się wtedy od partnera, że miała mu jeszcze wysłać ostatniego SMS-a.

"Napisała, że chce spokojnie pooddychać i że niedługo wróci. Potem kontakt się urwał. Jak twierdzi konkubent, próbował dzwonić, ale telefon był wyłączony" - relacjonuje Bogdan Michalec, współtwórca krakowskiego Archiwum X, cytowany przez portal sadeczanin.info.

Poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Nagrania z monitoringu nie pozwoliły namierzyć kobiety. Policja ustaliła, że po zaginięciu telefon kobiety został jeszcze raz włączony na trasie między Limanową a Nowym Sączem.

Źródło: Radio ZET/PAP/sadeczanin.info

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET