`

Tajemnicze zaginięcie młodej Polki na Majorce. Zniknął ważny dowód w sprawie

3 min. czytania
27.05.2026 12:49
Obserwuj nas na Google

Cały czas trwają poszukiwania Anny Wilskiej, która zaginęła w połowie kwietnia na hiszpańskiej Majorce. Jak donosi „Fakt", w sprawie tajemniczego zaginięcia 33-letniej Polki zniknął istotny dowód. Detektyw poinformował o szczegółach.

Zaginiona Anna Wilska
fot. Shutterstock, Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zdarzenia poprzedziły zaginięcie Anny Wilskiej na Majorce.
  • Co komplikuje śledztwo dotyczące zaginięcia Anny Wilskiej.
  • Dlaczego ostatnia wiadomość Anny jest kluczowa dla śledczych.
  • Które osoby mogą być kluczowe w sprawie zaginięcia Anny.

Anna Wilska zaginęła na Majorce. Zniknął ważny dowód

33-letnia Anna przed zaginięciem poinformowała swoich bliskich, że została okradziona na jednej z plaż Majorki. Miała stracić dokumenty i telefon. Zapewniała, że wkrótce skontaktuje się z siostrą, jednak tego nie zrobiła. Trwają poszukiwania młodej Polki, która 27 maja obchodzi urodziny. Siostra zaginionej mówiła w rozmowie z „Faktem", że jeśli do tego dnia Anna się nie odezwie, będzie to bardzo zły znak.

W akcję poszukiwawczą zaginionej Anny zaangażowała się polska i hiszpańska policja oraz międzynarodowy zespół detektywów. - W ostatnich dniach udało nam się potwierdzić, że zaginiona dotarła na wyspę w październiku 2025 r. Co istotne, według dotychczasowych ustaleń, do dnia dzisiejszego, przy użyciu swoich danych osobowych nie opuściła Majorki ani drogą lotniczą, ani promową - powiedział w rozmowie z „Faktem" Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów.

Detektywi alarmują z Majorki. Zniknął ważny dowód w sprawie

Niepokój detektywów budzi też fakt, że nie ma już nagrań z kamer monitoringu z momentu, gdy Anna zgłosiła się na policję, by zgłosić przestępstwo. - Pomimo prowadzonych działań, zarówno nam, jak i hiszpańskiej policji, nie udało się zabezpieczyć monitoringu, który pozwoliłby jednoznacznie ustalić, czy Anna sama zgłosiła się na komisariat policji w celu zgłoszenia kradzieży dokumentów, czy też była tam w towarzystwie osoby, od której później wysłała swoją ostatnią wiadomość do znajomych. Jak ustaliliśmy, monitoring po upływie około miesiąca został automatycznie nadpisany, co uniemożliwiło jego późniejsze zabezpieczenie i analizę - tłumaczył detektyw „Faktowi".

Redakcja poleca

Siostra zaginionej podkreśla, że niepokojące jest to, że Anna napisała ostatnią wiadomość z konta na Instagramie obcego mężczyzny z Majorki. Odezwała się do męża swojej przyjaciółki. Prawdopodobnie dlatego, że nie miała innych kontaktów. Bliscy ujawnili treść wiadomości, którą napisała:

„Hi Kamil, Ania Wilska tutaj. Możesz proszę powiedzieć Kini, bo nie mogę do niej napisać, bo ma konto prywatne, żeby skontaktowała się z moją siostrą. Jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam telefonu ani paszportu, ani nic. Jakby moja siostra podała jej numer telefonu i mógłbyś mi ten tutaj wysłać to do niej zadzwonię później, żeby się nie martwiła, bo nie mam nawet jak odpisać i wszystkie kontakty mam stracone. Dzięki Wielkie!".

Majorka. Trwają poszukiwania Anny Wilskiej, to może być kluczowy świadek

Bliscy 33-latki nawiązali kontakt z mężczyzną, z którego konta Anna wysłała ostatnią wiadomość. Ten twierdzi, że nie ma z kobietą obecnie żadnego kontaktu. Próbował szukać jej na własną rękę i miał sprawdzić hostel, w którym rzekomo się zatrzymała. - Wierzymy, że mówi prawdę, ale czy rzeczywiście tak jest, tego nikt z nas nie wie. To wszystko mają też ustalać policjanci - powiedziała siostra zaginionej.

Śledczy podkreślają kluczową rolę tego mężczyzny, który w ostatnim czasie przestał odpowiadać na wiadomości, usunął swój profil i przepadł. - W naszej ocenie osoba, z której telefonu została wysłana ostatnia wiadomość, może być kluczowym świadkiem w sprawie zaginięcia Anny. Dlatego ponownie apelujemy do wszystkich osób przebywających na Majorce, szczególnie w rejonie Palma de Mallorca, które mogły mieć kontakt z Anną lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat jej pobytu, o pilny kontakt z rodziną lub naszym zespołem - apeluje detektyw.

Pod ten adres można wysyłać wiadomości. Śledczy gwarantują anonimowość: info@dawidburzacki.pl.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET