Makabryczna zbrodnia w Rokicinach. Ofiara to pracownik z Ukrainy
Dwie osoby z zarzutem zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem po zbrodni w Rokicinach na Pomorzu. Ofiara to pracownik z Ukrainy, a jednym ze sprawców jest właściciel gospodarstwa rolnego. Służby na zwłoki 48-latka natrafiły sprawdzając pogorzelisko po pożarze, jaki wybuchł tam w weekend.
Pożar w Rokicinach. To było zabójstwo
Pożar w jednym z budynków gospodarczych z maszynami rolniczymi w Rokicinach w powiecie bytowskim wybuchł w nocy z 11 na 12 maja. Podczas przeszukania ugaszonego obiektu strażacy znaleźli zwłoki mężczyzny.
Z informacji przekazanych w środę przez prokuratora rejonowego w Lęborku Patryka Wegnera na miejscu zdarzenia śledczy pracowali przez 16 godzin, podejrzewając, że doszło tam do zbrodni. – Zatrzymano trzy osoby, dwóch mężczyzn i kobietę. Zebrany materiał dowodowy i wykonane czynności pozwoliły na przedstawienie mężczyznom zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem obywatela narodowości ukraińskiej. Kobieta usłyszała zarzut nieudzielenia pomocy osobie, której grozi niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia oraz zarzut poplecznictwa, czyli zacierania śladów przestępstwa – powiedział prok. Wegner.
Jeden z podejrzanych mężczyzn przyznał się do zarzucanego czynu, a drugi odmówił składania wyjaśnień. Wobec obu prokuratura skierowała do sądu rejonowego wnioski o tymczasowy areszt na trzy miesiące. Sąd je uwzględnił. Kolejny, dotyczący podejrzanej kobiety, sąd rozpozna w środę.
Podejrzani to Polacy. Wszyscy znali ofiarę. – Nie mogę udzielać informacji o okolicznościach i sposobie popełnienia zarzucanej zbrodni ze względu na jej drastyczność, by nie szokować opinii publicznej i z szacunku dla zmarłego – dodał prokurator.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET