Makabryczne odkrycie w Łodzi. Małe kotki nie żyją, seniorka z zarzutami
Dramatyczne zdarzenie w Łodzi. 78-letnia kobieta miała wyrzucić z balkonu pięć kociąt. Dwa zwierzęta nie przeżyły. Seniorka usłyszała już zarzuty, ale nie przyznała się do popełnienia przestępstwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszała seniorka z Łodzi.
- Dlaczego przypadek zgłoszono policji.
- Co stało się z uratowanymi kociętami.
- Które środki zapobiegawcze zastosowano wobec seniorki.
Łódź. Seniorka oskarżona o zabicie młodych kotów
78-latka z Łodzi jest oskarżona o znęcanie się nad zwierzętami i zabicie ich. Seniorka miała wyrzucić przez balkon pięć małych kotków. Dwa z nich nie przeżyły upadku.
Kamila Sowińska z łódzkiej policji w rozmowie z Radiem ZET przekazała, że funkcjonariusze otrzymali w tej sprawie zgłoszenie od świadka. - Mężczyzna oświadczył, że znalazł kocięta, w tym jedno bez oznak życia. Zwierzęta zostały przewiezione do lecznicy - powiedziała.
78-latka usłyszała już zarzuty. - W trakcie wyjaśnień podejrzana nie przyznała się do popełnienia przestępstwa, ale dokładnie opisała jego przebieg. Kobieta została objęta dozorem policji oraz zakazem posiadania jakichkolwiek zwierząt - powiedział prok. Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET