`

Napadli na mężczyznę w centrum Płocka, padły strzały. Policja wyjaśnia okoliczności

2 min. czytania
22.09.2026 19:02
Obserwuj nas na Google

Policjanci z Płocka zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 32 do 52 lat. Są oni podejrzewani o związek z napaścią na 54-latka i kradzieżą jego saszetki. Podczas ataku miały paść strzały. Saszetka została odnaleziona pusta. Pokrzywdzony w tej sprawie nie ujawnił, co było jej zawartością.

Radiowóz policji
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności napadu w Płocku.
  • Dlaczego podejrzani i ofiara się znali.
  • Co wiadomo o skradzionej saszetce i jej zawartości.
  • Które dowody są analizowane przez policję.

Napad z udziałem broni w Płocku

W Płocku doszło do zatrzymania przez policję czterech mężczyzn w wieku od 32 do 52 lat. Podejrzewani są o związek z napaścią na 54-latka i kradzież jego saszetki. Zatrzymani są przesłuchiwani. Zeznania zebrano także od pokrzywdzonego. Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Płocku kom. Monika Jakubowska, trwa ustalanie motywu i okoliczności napaści.

Doszło do niej w poniedziałek przy ul. 3 Maja w centrum Płocka. Agresorzy mieli zabrać 54-latkowi saszetkę i odjechać samochodem. Podczas zdarzenia miały paść strzały, prawdopodobnie z broni pneumatycznej. Nikt nie doznał obrażeń. Według ustaleń funkcjonariuszy auto, którym odjechali napastnicy znajdowało się na jednej z płockich posesji. - Zatrzymanych zostało czterech mężczyzn, którzy są podejrzewani o związek z napaścią. Wstępnie ustaliliśmy, że zarówno oni, jak i pokrzywdzony znali się wcześniej – dodała kom. Jakubowska.

Redakcja poleca

Wyjaśnianie przyczyn napaści

Funkcjonariuszka przekazała też, że co najmniej dwie osoby zatrzymane znane są również funkcjonariuszom z innych spraw i konfliktów z prawem. Rzeczniczka płockiej policji stwierdziła, że na razie nie wiadomo, co było w skradzionej saszetce. Została ona odnaleziona bez zawartości. 

- Zatrzymani, jak również sam pokrzywdzony, nie udzielili dotychczas informacji dotyczących tego, co było w saszetce – powiedziała kom. Jakubowska. Dodała też, że dotąd nie została odnaleziona broń, z której miały paść strzały. Do sprawy zabezpieczono nagrania z ulicznego monitoringu, które będą szczegółowo przeanalizowane. W tym momencie nikomu nie zostały przedstawione zarzuty.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET