Marcin Romanowski stawi się w prokuraturze
Marcin Romanowski potwierdza, że 15 października pojawi się w Prokuraturze Krajowej na przesłuchaniu. Polityk zapowiada, że będzie, ale podkreśla, że sprawa wokół niego to polityczna ustawka. - Osoba, która podaje się za prokuratora krajowego wspólnie z innymi osobami dopuściła się w stosunku do mnie przestępstwa bezprawnego pozbawienia wolności, co potwierdziły dwa sądy - mówi Romanowski.
- Trudno uważać, żeby mój immunitet był uchylony, skoro wnioskował o to pan Dariusz Korneluk, który nie jest prokuratorem krajowym. Uchwała Sejmu wprost mówi o prokuratorze krajowym, który wnioskował. Prawdziwy prokurator, pan Dariusz Barski, nie składał takiego wniosku - wyjaśnia.
Romanowski poinformował, że nie pojawił się w PK w pierwszym terminie, ponieważ przebywał poza granicami kraju. Dodał, że nie przeprowadził się na Węgry, a ostatnio był tam w celach naukowych.
15 października przesłuchanie Marcina Romanowskiego
16 lipca wniosek prokuratury o areszt dla Romanowskiego na okres trzech miesięcy odrzucił Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, a po złożeniu zażalenia na tę decyzję przez prokuraturę - 27 września Sąd Okręgowy w Warszawie. Powodem był chroniący polityka Suwerennej Polski immunitet Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy. Jednak 2 października ZP Rady Europy zgodziło się na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, a także na jego zatrzymanie i areszt.
W ocenie prokuratury należy powtórzyć ogłoszenie zarzutów Romanowskiemu i przesłuchanie go w charakterze podejrzanego. Prokuratura podkreśla, że czynności te, dokonane po raz pierwszy 15 lipca po uchyleniu mu immunitetu przez Sejm - były nieskuteczne ze względu na chroniący go wówczas immunitet ZP Rady Europy. Zarzuty to m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów na pieniądze z tego funduszu na łączną kwotę ponad 112 mln zł.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET