Pomysł Tuska wzbudził kontrowersje. "Musimy mieć dwa czołgi z Rosji w Białymstoku?”
Donald Tusk znalazł się w ogniu krytyki po tym, jak zapowiedział zmiany w polityce migracyjnej, a przede wszystkim czasowe zniesienie prawa do azylu. Tej decyzji bronił Bartłomiej Sienkiewicz, goszczący w programie "Graffiti" w Polsat News. - Musimy mieć dwa czołgi z Rosji w Białymstoku, by uznać, że to jest ten moment, że możemy zawiesić prawo azylowe? - pytał były minister kultury.
Donald Tusk w ogniu krytyki. Sienkiewicz broni premiera
W miniony weekend premier Donald Tusk zapowiedział spore zmiany w polityce migracyjnej. Szczegóły mają zostać ujawnione już niebawem, wiadomo już, że dojdzie do zmiany polityki azylowej.- Jednym z elementów strategii migracyjnej będzie czasowe, terytorialne zawieszenie prawa do azylu i będę w Europie domagał się prawa do uznania tej decyzji – zapowiedział premier.
Ta propozycja wzbudziła spore kontrowersje, narażając Tuska na sporą krytykę. - Pomysł jest krótkowzroczny, niehumanitarny i sprzeczny z prawami człowieka – oceniła adwokatka współpracująca z Helsińską Fundacją Praw Człowieka Maria Poszytek. Również w środowisku PiS takie rozwiązanie nie został przyjęte pozytywnie. - W naszym przekonaniu to jest po prostu puste hasło. Nie będzie skuteczne. Mamy wypowiedzieć Konwencję Genewską? Tego chce Donald Tusk? Przecież to jest skierowanie uwagi opinii publicznej w zupełnie inną stronę, w ślepą uliczkę – mówił Mariusz Błaszczak.
Jednak europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartłomiej Sienkiewicz bronił pomysłu premiera. - Jeśli mamy dziś ludzi przylatujących do Białorusi z Dubaju, następnie szkolonych przez wschodnie służby i wysyłanych na granice z Polską, to chyba to jest zagrożenie bezpieczeństwa. Musimy mieć dwa czołgi z Rosji w Białymstoku, by uznać, że to jest ten moment, że możemy zawiesić prawo azylowe? - pytał w studiu Polsat News.
"Odklejeni od rzeczywistości”
Przy okazji oberwało się także obrońcom praw człowieka, którym Sienkiewicz zarzucił fałszywe moralizatorstwo. - Dla mnie przykładem są słowa szefowej Amnesty International Anny Błaszczak-Banasiak, że "poszukiwanie lepszego życia w UE nie jest przestępstwem, które powinno być karane śmiercią w polskim lesie". Środowiska ochrony praw człowieka to ludzie odklejeni od rzeczywistości, ich poziom manipulacji i fałszu jest niebywały. To, co mówi Anna Błaszczak to fałszywy ton moralnego oburzenia – oburzał się europoseł.
Politycy Koalicji Obywatelskiej zdają się być zjednoczeni wokół nowego pomysłu premiera. Szef KPRM Jan Grabiec podkreślał, że prawo do azylu stało się narzędziem wojny hybrydowej, wykorzystywanym przez Rosję i Białoruś. Sienkiewicz zaznaczył, że "ochrona granic nie jest populizmem”. Jednak np. wspomniana Poszytek apelowała, by zmienić kurs w tej sprawie.
- Nie tędy droga. Drogą do powstrzymania nieuregulowanej migracji jest zorganizowanie ludziom poszukującym ochrony legalnych ścieżek wjazdu, czyli dokładne przeciwieństwo. To powinna być podstawa – stwierdziła. Sprawa budzi spore emocje, które zapewne będą jeszcze większe, kiedy Tusk przedstawi całość swojej nowej inicjatywy.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET