Martwy pyton znaleziony w lesie. Najprawdopodobniej ktoś go porzucił
W Nadleśnictwie Grodzisk, w województwie wielkopolskim znaleziono martwego pytona. Leśnicy uważają, że gad mógł zostać wyrzucony przez prywatnego hodowcę. Lasy Państwowe apelują o rozsądek. „Trzeba oddać takie zwierzę do zoo lub innego ośrodka specjalistycznego” – czytamy w komunikacie w mediach społecznościowych.
- W Nadleśnictwie Grodzisk w Wielkopolsce odkryto martwego pytona królewskiego.
- Leśnicy zwracają uwagę na rosnący problem związany z nieodpowiedzialną hodowlą egzotycznych zwierząt.
- Eksperci ostrzegają przed niebezpieczeństwami związanymi z wypuszczaniem egzotycznych gatunków, takich jak pytony królewskie, które mogą zagrażać lokalnym ekosystemom i rodzimym gatunkom.
Skąd pyton wziął się koło Wytomyśla? Moda na egzotyczne zwierzęta
W Nadleśnictwie Grodzisk, które znajduje się w województwie wielkopolskim, dokonano niezwykłego odkrycia. Leśniczy Leśnictwa Róża, na drodze w okolicach Wytomyśla odnalazł martwego pytona – najprawdopodobniej z gatunku python regius. To gady, które dorastają do 1,5 metra długości i mogą ważyć 2 kilogramy. Skąd pyton królewski wziął się w okolicach Wytomyśla? „Niestety moda na hodowlę egzotycznych, obcych w naszym świecie przyrodniczym, zwierząt rozwija się coraz bardziej” – zauważyli eksperci.
Leśnicy uważają, że gad został bezmyślnie wyrzucony z prywatnej hodowli. „Amatorzy egzotycznych zwierząt, kupując np. małego, słodziutkiego pytonika, powinni pamiętać, że z niego wyrośnie duże, niebezpieczne zwierzę, wąż-dusiciel” – komentują sprawę w mediach społecznościowych, jednocześnie zwracając się do hodowców i prosząc ich o podejmowanie rozsądnych decyzji.
Powiatowy Lekarz Weterynarii w Grodzisku Wlkp. Michał Sokół zaznacza, że właściciele egzotycznych zwierząt, w razie problemów z ich dalszą hodowlą, powinni zgłosić się do najbliższego Weterynarza Powiatowego, który udzieli im pomocy w znalezieniu nowego schronienia. „Trzeba oddać takie zwierzę do zoo lub innego ośrodka specjalistycznego” – zauważa ekspert.
Czy pytony królewskie są groźne dla ludzi?
Pytony królewskie większość dnia spędzają w norach, aktywne są głównie nocą. Nie są jadowite i z reguły nie stanowią zagrożenia dla człowieka. Rzecznik Nadleśnictwa Grodzisk Tomasz Kałek zaznacza jednak, że zwierzęcia – zwłaszcza spotkanego przypadkiem – nie należy drażnić.
Pytony królewskie mogą stanowić poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego i rodzimych gatunków. „Wyobraźmy sobie tego ponadmetrowego gada za lat trzy czy cztery. Pytony są drapieżnikami i mogą polować na lokalne zwierzęta, zmniejszając populację niektórych gatunków. Ich obecność w lasach stwarza zagrożenie dla mniejszych ssaków, ptaków czy nawet płazów” – tłumaczy Kałek, cytowany przez portal grodzisk.naszemiasto.
Podkreśla, że chociaż pytony królewskie nie są przystosowane do chłodnego klimatu, w cieplejszych miesiącach mogą przetrwać zimę i stanowić konkurencję dla rodzimych drapieżników. „Zwłaszcza że nie mają w tym środowisku swojego naturalnego wroga” – dodaje.
Źródło: Radio ZET/grodzisk.naszemiasto/Nadleśnictwo Grodzisk Lasy Państwowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET